Po czym rozpoznać "nową" Klasę C? Przede wszystkim po grillu z podświetlaną listwą świetlną oraz opcjonalnie podświetlanym logo Mercedesa. Reflektory i tylne lampy zyskały natomiast charakterystyczny motyw gwiazdy, a ofertę lakierów uzupełniły nowe kolory Miami Silver Metallic i Moody Sky Grey Metallic.
Wnętrze też różni się od dotychczasowego. Króluje tu nowa generacja systemu MBUX. Kierowca ma do dyspozycji cyfrowe, 12,3-calowe zegary oraz centralny ekran multimediów o przekątnej 11,9 cala. Nowy MBUX Virtual Assistant potrafi prowadzić bardziej naturalne rozmowy i odpowiadać na ogólne pytania dzięki wykorzystaniu funkcji opartych na sztucznej inteligencji.
Więcej elektroniki i skrętna tylna oś
Systemy wspomagające korzystają teraz z ośmiu kamer, pięciu radarów i dwunastu czujników ultradźwiękowych. Odpowiadają one m.in. za adaptacyjny tempomat, utrzymanie pasa ruchu oraz automatyczne parkowanie.
Opcjonalnie dostępna jest także skrętna tylna oś, która może obracać tylne koła o maksymalnie 2,5 stopnia. Dzięki temu średnica zawracania została zmniejszona do 10,6 m, co ułatwia manewrowanie w mieście i na parkingach.
Do wyposażenia opcjonalnego trafiły również reflektory Digital Light z technologią microLED. Według Mercedesa zużywają one nawet o 50 proc. mniej energii od poprzedniej generacji, zapewniając jednocześnie lepsze oświetlenie drogi. A co pod maską?
Najważniejszą zmianą jest nowy turbodoładowany silnik benzynowy 2.0 współpracujący z instalacją 48 V. Jednostka rozwija 255 KM i 400 Nm momentu obrotowego, a zintegrowany rozrusznik-generator może chwilowo dostarczyć dodatkowe 23 KM oraz 205 Nm.
Mercedes zastosował również elektryczną sprężarkę pomocniczą, która poprawia reakcję turbosprężarki przy niskich obrotach, ograniczając tzw. turbodziurę i zapewniając płynniejsze przyspieszanie.
Na europejskich rynkach gama obejmuje także zmodernizowane silniki benzynowe i wysokoprężne wyposażone w drugą generację układu mild hybrid. Diesle pozostały w ofercie i zostały przystosowane do pracy z paliwami zawierającymi większy udział biokomponentów, co ma pomóc spełnić przyszłe normy emisji Euro 7.
Hybryda plug-in przejedzie ponad 100 km na prądzie
Nowa odmiana C 400 e 4Matic łączy silnik spalinowy z elektrycznym o mocy 100 kW (136 KM) oraz akumulatorem o pojemności 19,53 kWh. Według producenta samochód może przejechać do 100 km wyłącznie na napędzie elektrycznym wg cyklu WLTP, co ma wystarczyć na codzienne dojazdy do pracy bez uruchamiania silnika spalinowego.
Odświeżona Klasa C powinna trafić do salonów jeszcze w tym roku. Ceny poznamy już niebawem.