Kropki na lusterkach to nie ozdoba. Sprawdź, czy wiesz, po co się je stosuje

Czarne kreski na lusterkach znajdziecie w wielu samochodach, zarówno młodszych, jak i starszych. Wbrew pozorom mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo jazdy. Warto wiedzieć po co producenci stosują to rozwiązanie.

Lusterko asferyczne i system wykrywania obiektów w martwym polu to najbezpieczniejsze połączenie.Lusterko asferyczne i system wykrywania obiektów w martwym polu to najbezpieczniejsze połączenie.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Volkswagen
Aleksander Ruciński

Zakrzywione kropki, paski lub linie na samochodowych lusterkach mają konkretne zadanie. Oddzielają bowiem dwie sfery szkła - sferyczną i asferyczną. Po co? By to zrozumieć, musimy przyjrzeć się różnicom pomiędzy tymi strefami.

Sferyczna zazwyczaj jest zauważalnie większa. Nie zniekształca obrazu i pozwala kierowcy monitorować sytuację podczas większości codziennych manewrów. Skrajną, umieszczoną za czarną kreską określamy natomiast mianem asferycznej, pozwalającej zobaczyć więcej.

Odpowiednie wyprofilowane szkła przy krawędzi umożliwia bowiem poszerzenie kąta widzenia, a tym samym zminimalizowanie efektu tzw. martwego pola. To kluczowe dla bezpieczeństwa jazdy, szczególnie podczas wykonywania manewrów zmiany pasa.

Obecnie czarne kropki i paski coraz częściej idą w parze z systemami monitorującymi obiekty w martwym polu. Gdy w pobliżu pojawi się pojazd, którego kierowca może nie widzieć, zapala się kontrolka ostrzegawcza.

Volvo S60 BLIS: Blind Spot Information System

Po drogach wciąż jednak jeździ sporo samochodów, które nie mają takich systemów, a mimo to na ich lusterkach nie znajdziecie czarnych kresek. Są one wyposażone w zwyczajne, w pełni sferyczne lusterka zapewniające mniejsze pole widzenia. To właśnie na nich kierowcy najczęściej naklejają dodatkowe, akcesoryjne szkiełka pozwalające zobaczyć więcej, a tym samym poprawić bezpieczeństwo swoje i innych.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY