Ceny nowego Hyundaia Santa Fe. Nowy model o 80 tys. zł tańszy!

To może się wydać niesamowite, ale nowy Hyundai Santa Fe jest teraz tańszy o ponad 80 tys. zł niż starszy model Grand Santa Fe. Jeśli przyjrzeć się dokładnie cennikowi, różnica wynosi "tylko" 24 300 zł, ale i tak na korzyść nowego modelu.

Nowy Hyundai Santa FeNowy Hyundai Santa Fe
Źródło zdjęć: © fot. mat. prasowe
Marcin Łobodziński

Konkretnie mowa tu o sytuacji, gdy weźmiemy do ręki cennik oferowanego do tej pory Hyundaia Grand Santa Fe oraz nowego Hyundaia Santa Fe. Stary model kosztuje od 231 200 zł, nowy od 149 900 zł. Różnica polega na tym, że nowe auto jest oferowane w niższym standardzie wyposażenia i ze słabszym silnikiem, a także bez napędu na cztery koła i automatu. Gdy porównać podobne specyfikacje, stary model kosztuje 24 300 zł więcej, ale jest też większy od nowego.

Nowy Hyundai Santa Fe
Nowy Hyundai Santa Fe © fot. mat. prasowe

Tak na dobrą sprawę, to w ogóle nie powinniśmy porównywać tych samochodów. Co prawda nowy Hyundai Santa Fe też jest oferowany z trzema rzędami siedzeń (dopłata 5000 zł), ale jest krótszy o 135 mm, choć rozstaw osi jest krótszy tylko o 35 mm.

Nowy model jest dostępny w trzech specyfikacjach wyposażenia: Premium, Executive i Platinium. Nowością jest ta pierwsza, która z silnikiem 2.0 CRDI o mocy 150 KM (wcześniej niedostępnym) i napędem na przednią oś otwiera cennik rozsądną kwotą 149 900 zł.

Nowy Hyundai Santa Fe
Nowy Hyundai Santa Fe © fot. mat. prasowe

Na liście standardowego wyposażenia znajdzie się m.in. asystent zapobiegania zderzeniu czołowemu z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, asystent utrzymywania pasa ruchu, trzy mocowania ISOFIX, dwustrefowa klimatyzacja, tempomat, czujniki parkowania z tyłu i kamera cofania, aluminiowe 18-calowe felgi czy radio z 7-calowym kolorowym ekranem dotykowym i obsługą Apple Car Play oraz Android Auto. Na liście opcji jest m.in. lakier metaliczny lub perłowy za 3500 zł (do wyboru dziewięć kolorów) oraz ewentualnie akcesoria dostępne u dilerów.

Większe możliwości konfiguracji daje wersja Executive, lepiej wyposażona i z możliwością dokupienia nawigacji z systemem audio firmy Krell za 6700 zł oraz trzeciego rzędu siedzeń za 5000 zł. Kosztujące 30 tys. zł więcej auto napędza mocniejsza jednostka 2.0 CRDI (185 KM) z automatyczną skrzynią biegów i napędem na cztery koła. To wydaje się być optymalna specyfikacja Santa Fe, którą kupicie za 179 900 zł.

Nowy Hyundai Santa Fe
Nowy Hyundai Santa Fe © fot. mat. prasowe

Najbogatsza wersja Platinum kosztuje 236 900 zł, pod maską ma silnik 2.2 CRDI o mocy 200 KM, współpracujący z automatem i napędem 4WD. Niemal wszystkie opcje do tej wersji zawierają się w pakiecie o nazwie Inspiration, kosztujący 15 tys. zł.

W skład Pakietu Inspiration nowego Hyundaia Santa Fe wchodzą:

  • system monitorowania martwego pola,
  • system ostrzegania o ruchu poprzecznym,
  • system monitorowania otoczenia pojazdu 360 stopni,
  • system bezpiecznego wysiadania,
  • system monitorowanie tylnej kanapy,
  • ostrzeżenie o znakach ograniczenia prędkości,
  • blokada drzwi tylnych (automatyczna z przyciskiem jednorazowego odblokowania),
  • sterowanie skrzynią biegów przy pomocy łopatek,
  • żaluzje szyb tylnych drzwi,
  • gniazdko elektryczne 220V w tylnej części konsoli środkowej,
  • samopoziomujące zawieszenie tylnej osi,
  • światła typu LED (mijania i drogowe) z dynamicznym doświetlaniem zakrętów,
  • pamięć regulacji foteli i lusterek zewnętrznych,
  • wentylowane fotele przednie,
  • fotel kierowcy z elektrycznie wysuwanym podparciem ud.
Nowy Hyundai Santa Fe
Nowy Hyundai Santa Fe © fot. mat. prasowe

Warto zaznaczyć, że z ceną podstawową 149 900 zł Hyundai Santa Fe idealnie trafia w siostrzaną Kię Sorento, która w wersji podstawowej kosztuje dokładnie tyle samo. Z tą różnicą, że pod maską w Sorento pracuje silnik o mocy 185 KM, a napęd jest przekazywany na cztery koła za pośrednictwem automatu. Zatem aby porównać uczciwie oba modele, trzeba by wziąć Hyundaia Santa Fe 2.0 CRDI AT8 AWD Executive kosztującego 30 tys. zł więcej.

Wybrane dla Ciebie
Zajechał drogę, wyskoczył z auta. Agresor nie zauważył policji
Zajechał drogę, wyskoczył z auta. Agresor nie zauważył policji
Astronomiczna opłata za przejazd polską autostradą. Zmiany od środy
Astronomiczna opłata za przejazd polską autostradą. Zmiany od środy
Perełka z niemieckiego komisu. Spójrzcie na to wnętrze
Perełka z niemieckiego komisu. Spójrzcie na to wnętrze
Japończycy już nie są największym graczem w Australii. Wiadomo, kto ich wyprzedził
Japończycy już nie są największym graczem w Australii. Wiadomo, kto ich wyprzedził
Zawrócił na drodze ekspresowej. Teraz zapadł wyrok
Zawrócił na drodze ekspresowej. Teraz zapadł wyrok
"To będzie zapaść". Szef niemieckiej firmy powiedział o planie UE
"To będzie zapaść". Szef niemieckiej firmy powiedział o planie UE
Co kupilibyśmy za 90 tys. zł? Sprawdziliśmy cenniki, oto lista
Co kupilibyśmy za 90 tys. zł? Sprawdziliśmy cenniki, oto lista
Volkswagen idzie w militaria. Są już koncepty
Volkswagen idzie w militaria. Są już koncepty
Chrysler i Alfa mają nowego szefa w USA. To człowiek z koncernu
Chrysler i Alfa mają nowego szefa w USA. To człowiek z koncernu
Ponad 7 zł za paliwo. Ekspert mówi, jak będzie później tanieć
Ponad 7 zł za paliwo. Ekspert mówi, jak będzie później tanieć
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Ferrari Luce w zapowiedzi wideo. Producent zdradza coraz więcej szczegółów
Wojna w Iranie destabilizuje rynek motoryzacyjny
Wojna w Iranie destabilizuje rynek motoryzacyjny
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟