Napędzany jest on znanym znanym m.in. z Forda Focusa motorem 1.6 Ti-VCT. Najnowsza odmiana Caterhama osiąga 100 km/h w 4,8 s i prędkość maksymalną 203 km/h. Za auto trzeba zapłacić 25 tys. funtów, czyli 4500 funtów więcej od niższego modelu. Jest to jednocześnie równowartość 126 tys. zł.
Firma Caterham uzupełnia swoją gamę modeli Seven o auto pośrednie pomiędzy Seven 270 a Seven 360. Jest to samochód oznaczony numerem 310. Osiąga moc 154 KM, czyli o 17 KM większą od słabszego 270. Według firmy, nowa jednostka nadaje mu idealną równowagę pomiędzy mocą a właściwościami jezdnymi.
Jeżeli ktoś posiada już Caterhama Seven 270, to możliwe jest przeprowadzenie aktualizacji do wersji 310 za cenę 8150 zł.
Jednym z elementów, które stanowią zupełną nowość, są reflektory diodowe – po raz pierwszy dostępne w Caterhamie, ale jako opcja.
Firma jest dumna z tego modelu i traktuje go jako ukochane, choć nieplanowane dziecko. Gdy nad nim pracowano, miał być jedynie pakietem dla właścicieli Seven 270, ale po jazdach próbnych okazał się ideałem, zgodnym z filozofią firmy. „Jeśli Caterham miałby zamiar zrobić ostatni samochód w swojej historii, to byłby właśnie ten model.” – powiedział Simon Lambert, dyrektor techniczny Caterham Cars.
Od 2010 roku dziennikarz Autokultu budował ten serwis od samego początku. Zajmuje się SEO i pisaniem poradników, zagadnieniami z branży warsztatowej, opisami aut używanych i silników, a także testami samochodów nowych. Najlepiej czuje się w tematyce off-road. Brał udział w testach nowych rozwiązań i produktów przed wprowadzeniem ich na rynek. Trzykrotnie nagrodzony w Trade Press Award za materiały poradnikowe – tekstowe i wideo – w latach 2021-2023. W swoich treściach stawia na konkrety, rzetelność i tłumaczenie motoryzacyjnych zawiłości w sposób przystępny dla przeciętnego odbiorcy. Prywatnie tworzy materiały wideo na swój kanał YouTube i doradza osobom chcącym kupić auto używane jaki model wybrać.