Bum i Bęc... czyli jazda po LA 

Miałem kiedyś znajomego z Los Angeles. Po 40 latach w Stanach Zjednoczonych, w Mieście Aniołów zdecydował się na przenosiny do... Szwecji. Dlaczego?

Lexus-Acc-VideLexus-Acc-Vide

Miałem kiedyś znajomego z Los Angeles. Po 40 latach w Stanach Zjednoczonych, w Mieście Aniołów zdecydował się na przenosiny do... Szwecji. Dlaczego?

Ponieważ LA to miasto Aniołów... Śmierci. Jest niebezpieczne niczym trzymanie w lodówce żywego krokodyla. Wystarczy, że sięgniesz po mleko pojedziesz o jedną przecznicę za daleko i masz kłopoty. W jednej dzielnicy przed zmrokiem jest bezpiecznie jak u mamy, a gdy słońce zajdzie za horyzont, lepiej tam nie chadzaj. I tak dalej, i tak dalej.

Znajomy wspominał również o fatalnej jeździe samochodem. Jest podobno źle, bardzo źle.

Oto przykład...

Niestety musicie kliknąć w link. Ten LINK.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE