Alpina rozpoczyna rozdział pod skrzydłami BMW z nowym logo
BMW przejęło pełną kontrolę nad Alpiną wraz z początkiem 2026 r. i zapowiada jej pozycjonowanie między marką BMW a Rolls-Royce’em. Zanim zobaczymy nowe modele, pokazano odświeżoną tożsamość wizualną i zmiany w kultowych detalach.
BMW przejęło prawa do marki Alpina w 2022 r., lecz dotychczasową umowę między firmami utrzymano do końca 2025 r. Teraz, gdy stery są już w pełni w rękach BMW, celem jest ustawienie Alpiny jako pomostu między rdzeniem gamy BMW a Rolls-Royce’em. Zmiany widać już w identyfikacji wizualnej, która ma podkreślać bardziej ekskluzywny charakter marki.
Wideopremiera: Porsche Cayenne - najlepszy elektryk na świecie?
Nowe logo na "dzień dobry"
Nowy emblemat zachowuje historyczne motywy gaźnika i wału korbowego, ale projekt stał się płaski i uproszczony. Zniknęła tarcza herbu z czerwono-niebieskimi elementami, a ponadto usunięto chrom z pierścieni oraz z napisu Alpina. Delikatnie przeprojektowano też czcionkę, choć modyfikacje nie rzucają się od razu w oczy.
Wygląd nowego logo nie jest zaskoczeniem, ponieważ pojawiał się on już wcześniej w dokumentach patentowych, ale dopiero teraz znak został oficjalnie pokazany publice. Nie ma jednak pewności, czy identycznie zaprezentuje się na produkcyjnych emblematach, bo projekty cyfrowe nie zawsze przekładają się w 100 proc. na fizyczne loga.
Poza znakiem i krojem pisma, BMW modyfikuje kolejny fundament stylu Alpiny. Ikoniczne, 20-ramienne obręcze otrzymają nową interpretację: dwukolorowe wykończenie z diamentowym szlifem, będący ukłonem w stronę projektu z początku lat 70.
Jednocześnie, podczas gdy część obecnych modeli BMW korzysta z tapicerki z materiałów syntetycznych, nadchodzące BMW Alpina mają być wyposażone wyłącznie w "skórę najwyższej jakości". Dobór kolorów i dodatków pozostanie jednak obszerny, tak jak w czasach sprzed przejęcia marki przez BMW.
Pierwszy model BMW Alpina
Choć oficjalnej zapowiedzi jeszcze nie ma, w branży krążą informacje, jakoby pierwszym autem BMW Alpina był model bazujący na Serii 7. Nie będzie to osobny projekt, ale bardziej luksusowa alternatywa dla limuzyny z Monachium, a całość ma być powiązana z nadchodzącym liftingiem auta.
Doniesienia wskazują na odrębny kod G72 zamiast G70, co ma sugerować większe różnicowanie względem Serii 7. W praktyce takie ustawienie portfolio ma wypełnić lukę między samochodami BMW a ofertą Rolls-Royce’a.