O szansach polskiego przemysłu motoryzacyjnego na podbicie świata motoryzacji słyszymy bardzo często, jednak w większości wspomnienia o konstrukcjach rodzimych inżynierów są o wiele lepsze, niż były te maszyny w rzeczywistości.
25 lat temu w polskich zakładach powstała tzw. trajka, czyli trzykołowy pojazd (jedno koło z przodu i dwa z tyłu) będący połączeniem motocykla i samochodu. Trajka Bosmal została zbudowana na bazie Fiata 126p. Pojazd zabierał na pokład maksymalnie troje pasażerów, a jego masa własna to 390 kg.
Za napęd odpowiadał maluchowski silnik o pojemności 650 ccm i mocy 24 km. Oczywiście jednostka była chłodzona powietrzem. Prędkość maksymalna to 90 km/h, a według danych producenta jadąc do 70 km/h trajka zużywała niecałe 5 litrów benzyny na 100 km.
Zawieszenie tylne pochodziło z malucha, a koło przednie zostało zamontowane na teleskopowym motocyklowym widelcu. Hamulce podzielono tak, że klamka na kierownicy działała na tarczę zamontowaną na przednim kole, a z tyłu były bębny połączone z pedałem nożnym.
Prototyp pokazany w 1993 roku ujawnił wady takiego pojazdu. W czasie jazdy doświadczono, że pojazd ma wiele wad motocykla i samochodu, co utrudnia jazdę. Fakt, że podwozie zaprojektowano tak, że robiło trzy ślady sprawiał, że trajka była wrażliwa na koleiny, a przednie koło wpadało w nierówności w środkowej części pasa ruchu. Kierowanie takim pojazdem wymagało przyzwyczajenia, ale w czasie małych prędkości był on bardzo stabilny.
Projekt upadł, ponieważ nie było pieniędzy na jego rozwijanie. Dziś producenci motocykli fabrycznych i customowych ciągle realizują zamówienia na różne trajki, ponieważ klienci chcący się wyróżniać marzą o dużych sprzętach dających namiastkę jazdy motocyklem. Dodatkowo starsi motocykliści cenią stabilność takich pojazdów.
Nie wiemy, czy do tej pory zachowały się jakieś prototypy polskich trajek, a jeśli ktoś posiada informacje na ten temat, to zachęcamy do podzielenia się nimi w komentarzach.