Jak informuje Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, piątek 16 kwietnia jest Europejskim Dniem Kontroli Prędkości. Można byłoby spodziewać się, że z takiej okazji na drogach pojawi się nadzwyczaj wiele patroli, które nie będą miały litości dla piratów drogowych. Niestety, sytuacja pandemii rządzi się swoimi prawami. Koronawirus wymusza większe zaangażowanie policji w sprawy związane z przepisami sanitarnymi, a to oznacza, że duże akcje są odwoływane. Tak było podczas ostatnich świąt, tak będzie i tym razem.
Na stronie internetowej policji nie znajdziemy wzmianek o wzmożonych kontrolach. Potwierdzają to również sami mundurowi. - Na piątek 16 kwietnia nie zaplanowano żadnych akcji wykraczających poza normalny tryb pracy policji drogowej. Zresztą skuteczność takich działań obniżałaby zła pogoda - mówi Autokult.pl podkom. Tomasz Bratek z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
- Nie będzie dodatkowych patroli i specjalnej mobilizacji. Policjanci wyjadą na drogi jak zawsze i jak zawsze będą zwracać uwagę na prędkość rozwijaną przez kierowców - stwierdza asp. Marzanna Boratyńska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Nawet jeśli mimo Europejskiego Dnia Kontroli Prędkości w piątek 16 kwietnia nie trzeba spodziewać się specjalnych akcji, to i tak warto z rozsądkiem podejść do tempa jazdy. Pogoda nie rozpieszcza kierowców, a opady deszczu i śniegu ograniczają widoczność i zmniejszają przyczepność. Warto również pamiętać, że nadmierna prędkość wciąż jest drugim co do znaczenia czynnikiem przyczyniającym się do powstawania wypadków.
Według danych Komendy Głównej Policji w 2020 r. zbyt szybka jazda była powodem 5516 wypadków. To 26,3 proc. zdarzeń spowodowanych przez kierujących. Wskutek tych wypadków zginęło 856 osób (42,2 proc.), a 6642 osoby zostały ranne. Warto o tym pamiętać, kiedy wsiadamy za kierownicę.