Bałtyk to jedna z najmniej poznanych konstrukcji w historii polskiej motoryzacji. Autobusy powstawały w latach 60. w Koszalinie, a ich produkcja odbywała się w Fabryce Urządzeń Budowlanych "Bumar". Wykorzystywano między innymi podwozia Starów 20 i 21, a późniejsze egzemplarze budowano na czeskich podwoziach Skody 706 RTO.
Dokładna liczba wyprodukowanych Bałtyków nie jest znana. Szacunki mówią o około 150–200 egzemplarzach. Autobusy można było spotkać m.in. w Koszalinie, Poznaniu i Lublinie, jednak z czasem zostały wyparte przez znacznie popularniejsze Jelcze.
Dwa Bałtyki odnalezione w Wielkopolsce
Pierwszy autobus odkryto w czerwcu 2025 r. na terenie gminy Oborniki. Przez niemal sześć dekad stał w lesie i był wykorzystywany jako przydomowy magazyn. Pojazd był mocno zniszczony, dlatego podczas odbudowy konieczne jest wykorzystanie zachowanych elementów i wykonanie części brakujących podzespołów jako repliki.
Niedawno odnaleziono drugi egzemplarz, który ma jeszcze ciekawszą historię. Znaleziono go nad jeziorem w Potrzanowie koło Skoków. W latach 80. autobus został przerobiony na domek letniskowy. W jego wnętrzu znajdowały się m.in. firanki, blat kuchenny i wyposażenie typowe dla wakacyjnego domku.
Co ciekawe, właściciel przez lata nie zdawał sobie sprawy z tego, jak wyjątkowy pojazd znajduje się na jego posesji. Po nagłośnieniu odkrycia zdecydował się przekazać autobus do muzeum.
Zachowały się ważne szczegóły konstrukcji
Drugi Bałtyk przetrwał w znacznie lepszym stanie. Pojazd przez wiele lat znajdował się pod zadaszeniem, dzięki czemu zachowało się więcej oryginalnych elementów nadwozia.
Oba autobusy różnią się również szczegółami konstrukcyjnymi. Bałtyk z Potrzanowa ma m.in. dzielone górne części okien, podczas gdy w drugim egzemplarzu zastosowano okna pełne. Takie różnice są szczególnie cenne dla osób próbujących odtworzyć historię modelu, ponieważ dokumentacja dotycząca Bałtyków jest bardzo uboga.
Oba autobusy trafiły do muzeum
6 sierpnia 2025 r. pierwszy odnaleziony Bałtyk został przetransportowany do Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. Drugi dołączył do niego teraz, 13 sierpnia 2026 roku. Do jego załadunku konieczne było wykorzystanie specjalistycznego dźwigu.
Odnalezienie dwóch autobusów ma ogromne znaczenie dla historii polskiej motoryzacji. Jeszcze niedawno wielu pasjonatów uważało, że żaden Bałtyk nie przetrwał do naszych czasów. Teraz muzeum ma dwa egzemplarze, które mogą pomóc odtworzyć wygląd i konstrukcję jednego z najbardziej zagadkowych pojazdów z czasów PRL.