Za kółkiem w Cyberpunku 2077. Świetne widowisko, ale wrażeń szukajcie w innych tytułach

Pomimo problemów i dużego patcha, Cyberpunk 2077 jest fenomenalną grą, którą można rozważać tylko w kategoriach sukcesu. Trzeba jednak wiedzieć, że nie jest to klon GTA 5, a co za tym idzie, kwestię samochodową potraktowano z… mniejszą uwagą. Zdarzają się wpadki, ale i elementy, którym wypada tylko przyklasnąć.

Moja postać i archer hella EC-D I360Moja postać i archer hella EC-D I360
Źródło zdjęć: © fot. Mateusz Lubczański
Mateusz Lubczański

Jeszcze dzień przed premierą Polacy podgrzewali atmosferę wokół Cyberpunka 2077, wykorzystując do tego najlepszych. W ostatnim, cotygodniowym pakiecie dodatków do Forzy Horizon 4 (czyli najgłośniejszego tytułu samochodowego ostatnich lat) pojawił się nie lada samochód: Quadra Turbo R wyjęta wprost z cyberpunkowego świata. Choć na cyfrowej, angielskiej wsi wyglądała ona jakby nieco nie na miejscu, nie przeszkodziło mi to w "upalaniu" jej przez dłuższy czas.

Forza Horizon 4 | Cyberpunk 2077 - 2058 Quadra Turbo-R V-TECH

Skoro jedno z cyberpunkowych aut pojawia się w Forzie, czy można mówić o podobnych wrażeniach z jazdy w polskiej produkcji? Mówiąc krótko: nie. Mówiąc dobitniej: nie spodziewajcie się specjalnego realizmu za kółkiem. Są jednak aspekty, za które zespołowi należą się słowa uznania.

Jazdę w Cyberpunku najłatwiej porównać do doświadczeń z GTA 4. Auta bujają się, wolno reagują na wydawane polecenia, przyspieszenie (nawet w sportowej quadrze) nie wzbudza specjalnych wrażeń, zwłaszcza jeśli gracie na xboxie i gra ma tendencję do przycięcia się nawet na sekundę. Nie można więc mówić o jakiejś przyjemności z jazdy.

Niestety, takiej grafiki nie uzyskacie na Xboxie One.
Niestety, takiej grafiki nie uzyskacie na Xboxie One. © mat. prasowe

Nie jest jednak tak, że wszystkie auta prowadzą się jak kłoda drewna. Wspomniana quadra potrafi zarzucić tyłem, archer hella EC-D I360 (czyli pierwsze auto, jakie prowadzimy) to klasyczny sedan, o którym zapomnicie po wyjściu z niego, z kolei furgonetka potrzebuje trochę czasu, by nabrać prędkości, a hamuje tak, jakby miała opony z mydła. Gorzej wypadają motocykle stylizowane na te ze świata Akiry.

Zobacz, jakie auta znalazły się w Cyberpunku 2077:

Jest jednak ku temu powód: samochody nie są (przynajmniej na razie) dominującą częścią rozgrywki w grze. Miasto jest tak olbrzymie, że w większości przypadków lepiej wybrać punkt szybkiej podróży, niż włóczyć się i zderzać z innymi pojazdami. Gdy gnałem do cyberpunkowego "lekarza" z osobą, która wymieniła sobie wszczep części intymnych, na pasy wyskoczyła mi grupa dzieci, a auto zatrzymało się w miejscu. Po chwili stratowała mnie ciężarówka, a mojemu pojazdowi nic nie było. No cóż…

Nawet jeśli nie jeżdżą dobrze, to przynajmniej wyglądają.
Nawet jeśli nie jeżdżą dobrze, to przynajmniej wyglądają. © mat. prasowe

Są jednak rzeczy, które naprawdę doceniam. Wyobrażenie sobie pojazdów istniejących za kilka lat jest trudne, a nakreślenie motoryzacji za ponad 50 lat niemal nierealne. Ale tu CD Projekt naprawdę dowiózł. Sportowe auta czerpią z najlepszych – ot, chociażby ferrari testarossy czy mustanga – a cyberpunkowego klimatu dodaje oświetlenie. Quadra ma np. neonowe ramki szyb. Zastanawiam się, czemu inżynierowie Audi albo Mercedesa jeszcze na to nie wpadli, ograniczając się do "pływających" świateł czy podświetlanej gwiazdy na masce. W kwestii wnętrz Polacy też korzystali z pomocy najlepszych futurologów – w pierwszych minutach czułem się jak w citroënie xeni.

Jedyny klasyk, jakiego można spotkać w grze - 911 Silverhanda
Jedyny klasyk, jakiego można spotkać w grze - 911 Silverhanda © mat. prasowe

Wysoko oceniam też "ekosystem" motoryzacyjny. Auta mają system autonomicznej jazdy, więc nie dziwi fakt, że swoje cztery kółka możemy wezwać zawsze i wszędzie (i nie lądują na dachu budynku, jak zdarzało się to Płotce, koniowi Geralta z innej produkcji "redów"). Pewne rzeczy się jednak nie zmieniają: nadal bogaci korzystają z usług szoferów. Dalej samochody potrzebują kluczyków (w formie karty), dalej można kraść je metodą na walizkę, dalej potrzebują paliwa - choć jest to już syntetyczna, ale ciągle łatwopalna i wybuchowa, substancja.

Nie spodziewajcie się, że samochody w Cyberpunku porwą wasze serce. Przygotujcie się jednak na nie lada przejażdżkę – to gra na miesiące, jeśli nie lata.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Jest wyrok sądu w sprawie SCT. Część skarg uznano
Jest wyrok sądu w sprawie SCT. Część skarg uznano
Nowa Fiesta w 2028 roku? Dyrektor zdradza plany dot. tanich aut
Nowa Fiesta w 2028 roku? Dyrektor zdradza plany dot. tanich aut
Volvo wstrzymuje projekt własnych akumulatorów. Znamy powód
Volvo wstrzymuje projekt własnych akumulatorów. Znamy powód
Idą zmiany w paliwach. E10 nie musi być ostatnim słowem
Idą zmiany w paliwach. E10 nie musi być ostatnim słowem
Renault pokazało flagowego SUV-a. To owoc romansu z Chińczykami
Renault pokazało flagowego SUV-a. To owoc romansu z Chińczykami
Honda ma nowe logo. "Dwie wyciągnięte dłonie"
Honda ma nowe logo. "Dwie wyciągnięte dłonie"
Zmiany od czerwca. Będzie nowa kara dla rowerzystów
Zmiany od czerwca. Będzie nowa kara dla rowerzystów
Najtańsza Tesla Model Y doczekała się wersji Long Range. Znamy cenę i zasięg
Najtańsza Tesla Model Y doczekała się wersji Long Range. Znamy cenę i zasięg
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Mini poszło w elektromobilność. Wyniki mówią same za siebie
Nadchodzi nowe BMW M3. Będzie piekielnie mocne i będzie elektryczne
Nadchodzi nowe BMW M3. Będzie piekielnie mocne i będzie elektryczne
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
Sprawdzili trzeźwość blisko 2 tys. kierowców. Ilu było pod wpływem?
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥