Wskazał brata jako sprawcę wypadku. Później było znacznie gorzej

To miała być zwykła kolizja. 48-latek najpierw spowodował wypadek, a później "wkopał" się jeszcze bardziej.

48-latek nie był winny jedynie spowodowaniu kolizji
48-latek nie był winny jedynie spowodowaniu kolizji
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Guillaume.G

Wszystko zaczęło się od zwykłej kolizji drogowej, której sprawcą był kierowca volkswagena. Ponieważ mężczyzna ma cofnięte uprawnienia do kierowania zadzwonił po kolegę, z którym wymienił się koszulką, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia. Wiedząc, że może nie uniknąć odpowiedzialności, a narobić sobie jeszcze większych problemów przemyślał swoje zachowanie i po kilku minutach wrócił.

Policjantom przyznał się do kierowania oraz spowodowania kolizji, a swoją ucieczkę tłumaczył obawą przed odpowiedzialnością. Wstępne badania narkotesterem wykazały, że prowadził pojazd pod wpływem marihuany. To dało podstawę policjantom z koszalińskiej drogówki do dalszych czynności. 

W trakcie przeszukania volkswagena mundurowi ujawnili w nim prawie 80 gramów suszu roślinnego. Mężczyzna został zatrzymany, a narkotyki zostały zabezpieczone. 48- latek już usłyszał zarzuty.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)