Wideo: BMW M5 Touring to rodzinne kombi... o mocy 727 KM. Sprawdziłem, ile pojedzie i ile spali ta hybryda
Co ma wspólnego sportowe auto z dużym V8, wygodnym kombi i oszczędną hybrydą? Że to jedno auto: nowe BMW M5 Touring. Miałem 24 godziny, by sprawdzić jak to możliwe. Odebrałem wóz z Monachium i popędziłem przez niemieckie autostrady bez limitu prędkości ku krętym drogom Alp. Zaskoczył mnie zwłaszcza jeden wynik.
Która liczba jest w BMW M5 Touring najbardziej absurdalna? Może osiągi jego hybrydowego napędu, który pod tą poprawną politycznie nazwą przemyca benzynowe V8 o pojemności aż 4,4 litra, które w połączeniu z elektrycznym dopalaczem generuje łącznie aż 727 KM i aż 1000 Nm momentu obrotowego.
A może to jednak fakt, że łączy on przyspieszenie do 100 km/h w 3,3 sekundy z bagażnikiem o pojemności 500 litrów? I w końcu - czy nawet przy takich wartościach jest rzeczywiście wart okrągłe 698 000 zł, nim zaczniemy zabawę z konfiguratorem, która może nas kosztować kolejną trzycyfrową sumę?
Nawet po poznaniu pełni możliwości tego niesamowitego napędu, który wedle speców z motorsportowego działu BMW stanowi klucz do sukcesu pierwszego od piętnastu lat M5 w wydaniu kombi, największe wrażenie zrobiła jednak liczba z całkiem innej dziedziny: zużycie paliwa.
W powyższym filmie przedstawiam krok po kroku, jaki wynik uzyskałem po 24 godzinach jazdy na jednych z najbardziej krętych dróg Alp i niemieckich autostrad bez ograniczeń prędkości i analizuję krok po kroku, jak do niego dotarliśmy. A na koniec pokazuję Wam, jak w praktyce czuć to niewyobrażalne 727 KM w dużym kombi o masie całych 2,5 tony... Jak widzicie: z której strony, by nie spojrzeć, nowe BMW M5 opisują naprawdę monumentalne liczby.