WEC: Ferrari krytykuje zakazanie koców grzewczych. To pokłosie wypadku

#51 FERRARI AF CORSE / Ferrari 499P
#51 FERRARI AF CORSE / Ferrari 499P
Źródło zdjęć: © FIA WEC, Materiały prasowe | Photo Copyright 2023 FIA WEC / FocusPackMedia - Gabi Tomescu
Kamil Niewiński

30.04.2023 15:25, aktual.: 18.05.2023 09:51

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Szef oddziału LMH Ferrari Antonello Coletta wyraził swoje niezadowolenie wynikające z zakazu stosowanie koców grzewczych na opony. Włoch uważa, że to właśnie ten zakaz był przyczyną wypadku Antonio Fuoco podczas wyścigu na Spa-Francorchamps.

6-godzinny wyścig WEC na torze Spa-Francorchamps był dla ekipy Ferrari słodko-gorzki. Z jednej strony załoga #51 zdobyła trzecie miejsce w najbardziej prestiżowej klasie Hypercar. Z drugiej strony zespół z nr 50 zakończył rywalizację na bandzie mimo bardzo obiecującego startu wyścigu. Włosi nie wracają z Belgii w pełni zadowoleni, chociaż pretensje wcale nie są kierowane do swojego kierowcy, Antonio Fuoco.

Szef zespołu Ferrari, Antonello Coletta, przyznał w rozmowie z portalem Sportscar365, że jedną z najistotniejszych przyczyn kraksy Fuoco były niedogrzane opony. Włoch rozbił się tuż po wyjeździe z alei serwisowej. W ostatnim czasie seria WEC zadecydowała o zakazie stosowania koców grzewczych, które pozwalały na utrzymanie temperatury opon w optymalnej temperaturze przed ich zmianą.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niska temperatura opony bezpośrednio prowadzi do jej gorszej przyczepności. Trwa to do momentu, aż kierowca sam nie doprowadzi ogumienia do odpowiedniego okna temperaturowego. Coletta uważa, że zakazanie koców ma bardzo negatywny wpływ na bezpieczeństwo, w szczególności w obliczu nadchodzącego 24-godzinnego wyścigu Le Mans, gdzie w nocy temperatury potrafią być naprawdę niskie.

Mimo że zasady są równe dla wszystkich, powinniśmy poważnie zastanowić się nad zakazem stosowania opon grzewczych. W padoku i wśród zespołów, nie mówiąc już o samych kierowcach, panuje przekonanie, że sytuacja stała się niebezpieczna. Jesteśmy w przededniu 24-godzinnego wyścigu Le Mans, gdzie temperatury są niskie, a prędkości bardzo wysokie. Nadszedł czas, by poważnie przemyśleć ten przepis, ponieważ ma on poważny wpływ na bezpieczeństwo.

Antonello ColettaSzef zespołu Ferrari WEC
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także