7 maja, po godz. 3 w nocy policjanci z lubuskiego Międzyrzecza otrzymali zgłoszenie dotyczące wypadku na autostradzie A2. Gdy przybyli na miejsce, zastali straszny widok. Z mazdy, która wbiła się pod naczepę ciężarówki, niewiele bowiem zostało. Zniszczeniu uległo całe nadwozie, a dach po prostu zniknął. Mimo to kierowcy nic się nie stało.
42-latek może mówić o sporym szczęściu, choć prosto z wypadku trafił do policyjnej celi. Powód? 2,5 promila w organizmie. Za takie przewinienie grozi do 3 lat więzienia, pożegnanie z prawem jazdy i wysoka grzywna. Sporo, choć i tak nic w porównaniu z możliwością utraty życia.
Policjanci apelują o trzeźwość za kierownicą i przypominają, że nie wszyscy pijani mają tyle szczęścia co opisywany delikwent.