Zaprezentowany w 1901 roku 35 PS był autem, które na dobre zerwało ze stylistyką konnego wozu. Nisko osadzone nadwozie, mocny jak na tamte czasy silnik i charakterystyczna, duża chłodnica umieszczona z przodu to najbardziej rozpoznawalne cechy tego modelu. Grubo po ponad wieku został on odtworzony przez stylistów Mercedesa.
Współczesne wcielenie o nazwie Vision Mercedes Simplex jest do złudzenia podobne do oryginału, choć oczywiście to znacznie nowocześniejsza interpretacja. Tutaj także znajdziemy 4 szeroko rozstawione koła pozbawione błotników, odkrytą kabinę dla dwóch osób i dużą atrapę z przodu, która nie jest już chłodnicą, lecz... wyświetlaczem. Zgodnie z założeniami ekran może prezentować status pojazdu lub po prostu logo producenta.
Szczególne wrażenie robi kolorystyka. Połączenie bieli, czerni i niebieskiego wygląda bardzo dobrze. Podział na przód i tył sprawia też, że pojazd prezentuje się lekko i dynamicznie. Jest to też nadwozie podobno doskonałe pod względem oporów powietrza. Wąska kabina i niewielkie, płaskie powierzchnie zdecydowanie temu sprzyjają.
Wnętrze jest równie minimalistyczne co karoseria. Znajdziemy tu wyłącznie skórzano-drewnianą kierownicę i panel podstawowych instrumentów inspirowanych starymi motocyklami oraz łodziami - tak przynajmniej przedstawia to Mercedes. To bardziej dzieło sztuki na kołach niż pojazd - rzeźba pokazująca, że mimo upływu lat można świetnie odtworzyć dawną motoryzację we współczesny sposób.