Za coś takiego grozi mandat. Wielu kierowców nawet nie ma pojęcia

Za wyprzedzanie w rejonie przejść dla pieszych polskie przepisy przewidują dziś wyjątkowo surowe kary. Problem w tym, że część kierowców może naruszyć prawo nawet wtedy, gdy jedzie drogą z pierwszeństwem i "tylko" mija auto włączające się do ruchu z ulicy podporządkowanej. To, czy skończy się mandatem 1500 zł, zależy od tego, co znajduje się tuż za skrzyżowaniem.
Wyprzedzanie na przejściuWyprzedzanie na przejściu
Źródło zdjęć: © Policja
Szymon Jasina

Mandat za wyprzedzanie w obrębie przejść dla pieszych to 1500 zł, a przy tzw. recydywie kara może sięgnąć 3000 zł. W praktyce kierowcy często wiedzą, że zbliżając się do przejścia trzeba uważnie obserwować sytuację na sąsiednim pasie. Gdy pojazd obok zwalnia, rozsądna i bezpieczna reakcja to także redukcja prędkości. Mimo tego nietrudno o wykroczenie popełnione "przy okazji" — zwłaszcza w miejscach, gdzie skrzyżowanie wypada blisko przejścia dla pieszych.

Kłopotliwy scenariusz wygląda tak: dwupasmową drogą z pierwszeństwem jedzie samochód lewym pasem i dojeżdża do skrzyżowania. W tym samym czasie z prawej strony, z ulicy podporządkowanej, inny kierowca włącza się do ruchu, wjeżdżając na wolny prawy pas. Pojawia się pytanie, czy samochód jadący lewym pasem "wyprzedza" w tej sytuacji pojazd włączający się do ruchu — i czy może zostać ukarany.

Sierż. sztab. Damian Sokołowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wyjaśnia, że formalnie taki manewr spełnia kryteria wyprzedzania. Wynika to z definicji z Prawa o ruchu drogowym, według której wyprzedzanie to po prostu przejeżdżanie obok pojazdu (lub innego uczestnika ruchu) jadącego w tym samym kierunku.

Jednocześnie art. 24 ust. 9 dopuszcza wyprzedzanie na skrzyżowaniu pojazdu, który sygnalizuje zamiar skrętu. To oznacza, że choć z punktu widzenia definicji dochodzi do wyprzedzania, w takich okolicznościach kierowca nie musi automatycznie liczyć się z mandatem.

Sytuacja komplikuje się, gdy bezpośrednio za skrzyżowaniem wyznaczono przejście dla pieszych, a ruch na nim nie jest regulowany. Jak podkreśla Damian Sokołowski, kierowca ma wtedy obowiązek zachować szczególną ostrożność i zwolnić w taki sposób, by nie stworzyć zagrożenia. Przepisy zabraniają też wyprzedzania lub omijania przed przejściem i na nim pojazdu, który zatrzymał się, aby przepuścić pieszych. W praktyce oznacza to, że jeśli tuż za skrzyżowaniem znajduje się przejście, kierowca jadący drogą z pierwszeństwem może zostać ukarany za wyprzedzenie auta wjeżdżającego na tę drogę z ulicy podporządkowanej.

Choć może brzmieć to nieintuicyjnie, w takim układzie drogi bezpieczniej jest wcześniej przygotować się do hamowania, gdy widzimy pojazd próbujący włączyć się do ruchu. Jeżeli za skrzyżowaniem wypada przejście dla pieszych, rozsądniej wytracić prędkość zawczasu i być gotowym na nagłą zmianę sytuacji, zamiast ryzykować manewr, który zostanie uznany za niedozwolone wyprzedzanie.

W przeciwnym razie konsekwencje mogą być dotkliwe: mandat 1500 zł i 15 punktów karnych. Jeśli to samo wykroczenie zostanie popełnione ponownie w ciągu dwóch lat, kara finansowa wzrasta do 3000 zł.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ