Projekt przekazany w piątek do konsultacji zakłada przebudowę sposobu, w jaki państwo ma reagować na naruszenia przepisów drogowych rejestrowane przez urządzenia kontrolne, w tym fotoradary. Celem jest taki tryb obsługi spraw, który będzie skuteczniejszy w przypadkach, gdy dziś postępowania często nie kończą się rozstrzygnięciem.
W ocenie skutków regulacji resort podkreśla, że problemem bywają m.in. sytuacje, gdy adresaci nie odbierają pism lub nie odpowiadają na korespondencję Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Wskazano też przypadki nieskutecznego wskazywania osoby kierującej oraz trudności w egzekwowaniu naruszeń dotyczących pojazdów zarejestrowanych poza Polską.
Zasadnicza reguła odpowiedzialności za wykroczenia drogowe ma pozostać bez zmian. Tam, gdzie możliwe jest ustalenie kierującego, podstawą nadal mają być mandat karny oraz postępowanie w sprawach o wykroczenia. Jednocześnie projekt przewiduje nowy mechanizm prowadzenia spraw szczególnie narażonych na bezskuteczność lub przedawnienie.
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Opłata administracyjna
Jednym z kluczowych rozwiązań ma być wprowadzenie zawiadomienia o zarejestrowaniu naruszenia. Takie pismo miałoby być wysyłane do właściciela albo użytkownika pojazdu ujawnionego w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), na adres widniejący w tej ewidencji.
W nowym modelu właściciel lub użytkownik nie miałby już być wzywany do wskazania osoby, której powierzono pojazd. Zawiadomienie ma zawierać pouczenie, że brak działania po stronie adresata może oznaczać nałożenie – z mocy prawa – opłaty administracyjnej.
Do pisma dołączany ma być formularz oświadczenia dotyczącego mandatu: jego przyjęcia albo odmowy. Dokument ma wypełniać osoba, która faktycznie prowadziła pojazd.
Projekt opisuje też katalog sytuacji, w których właściciel lub użytkownik (np. w sprawie przekroczenia prędkości) mógłby uwolnić się od odpowiedzialności – wyłącznie w ściśle określonych przypadkach i po wykazaniu m.in., że w momencie naruszenia nie był właścicielem lub posiadaczem pojazdu, że pojazd został skradziony przed zdarzeniem albo że działał w stanie wyższej konieczności.
Opłata administracyjna ma stać się wymagalna po 30 dniach od doręczenia zawiadomienia. Przewidziano możliwość obniżenia jej o 20 proc., jeśli zostanie opłacona przed upływem tego terminu. Niezapłacenie w terminie ma skutkować upomnieniem, a następnie uruchomieniem administracyjnej egzekucji.
Nowe obowiązki związane z leasingiem
Projekt wprowadza również nowe wymogi dla podmiotów, które jako właściciele pojazdów prowadzą działalność leasingu lub najmu długoterminowego (powyżej 30 dni). Firmy te miałyby przekazywać do CEP dane użytkownika pojazdu w ciągu 30 dni od zawarcia umowy, a w razie zmiany lub ustania tych danych – w terminie 14 dni.
W obszarze kontroli drogowej przewidziano utworzenie w CEP Centralnego Rejestru Naruszeń (CRN). Rejestr ma gromadzić informacje o naruszeniach popełnianych pojazdami zarejestrowanymi poza Polską, z rozróżnieniem na państwa UE i państwa trzecie. Projekt zakłada, że dane do CRN będzie przekazywać GITD, a podczas kontroli drogowych sprawdzania w CRN mają dokonywać ITD, Policja, Straż Graniczna oraz Służba Celno-Skarbowa.
Dla kierujących pojazdami zarejestrowanymi poza Polską przygotowano odrębną procedurę. W takim przypadku kierujący miałby mieć możliwość przyjęcia mandatu lub uiszczenia opłaty administracyjnej za wszystkie naruszenia, przy czym brak wykonania tych obowiązków mógłby skutkować usunięciem pojazdu na parking strzeżony, a przy kontroli granicznej także uniemożliwieniem wjazdu lub wyjazdu z Polski.
W projekcie znalazły się także zasady korekty pomiaru prędkości: od wartości wskazanej przez fotoradar lub inne urządzenie rejestrujące ma być odejmowane 5 km/h, a na autostradzie lub drodze ekspresowej – 6 km/h.