Ceny oleju napędowego mogą przekroczyć 9 zł za litr. Analitycy podali prognozy

W przyszłym tygodniu olej napędowy może kosztować na stacjach nawet 9,29 zł za litr. Analitycy e-petrol.pl przewidują, że ceny wszystkich paliw pozostaną wysokie, na co wpływają między innymi napięcia na Bliskim Wschodzie oraz sytuacja na rynku hurtowym.

Stock Marek Bazak
PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS   Stacja paliw ORLEN - tankowanie benzyny
ZOFIA BAZAK
Źródło zdjęć: © East News | ZOFIA BAZAK
Mateusz Lubczański

Diesel blisko granicy 9 zł za litr

Według prognozy serwisu e-petrol.pl w okresie od 28 września do 4 października litr oleju napędowego będzie kosztował od 8,99 do 9,29 zł. Stacje próbują utrzymać cenę poniżej psychologicznej granicy 9 zł, jednak odbywa się to kosztem niemal całkowitego wyczerpania marż detalicznych.

Nieco korzystniej wygląda sytuacja w przypadku benzyn. Marże sprzedawców pozostają dodatnie, choć nadal są niewielkie. Najtańszym paliwem pozostanie LPG, którego cena ma wynosić od 3,14 do 3,24 zł za litr. Prognozowane ceny pozostałych paliw przedstawiają się następująco:

  • Bezołowiowa 98: od 8,85 do 8,99 zł za litr,
  • Bezołowiowa 95: od 7,97 do 8,09 zł za litr,
  • Olej napędowy: od 8,99 do 9,29 zł za litr,
  • LPG: od 3,14 do 3,24 zł za litr.

Rząd i prezydent przedstawiają różne pomysły na ceny paliw

Analitycy e-petrol.pl wskazują, że na krajowym rynku trwa polityczny spór o sposoby ograniczenia cen paliw oraz opodatkowanie nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Rząd opowiada się za podatkiem od nadzwyczajnych zysków i powrotem pakietu "Ceny Paliwa Niżej". Prezydent Karol Nawrocki proponuje z kolei rozwiązania określane jako "Paliwo Kosztuje Normalnie".

Prezydencki projekt zakłada czasowe zwolnienie sprzedaży detalicznej paliw z podatku od sprzedaży detalicznej. Przewiduje też możliwość elastycznego obniżania akcyzy oraz ustawowe limity marż rafineryjnych, importowych i hurtowych.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Minister energii Miłosz Motyka krytykuje tę propozycję. Jego zdaniem może ona ograniczyć opłacalność importu paliw, a w konsekwencji doprowadzić do zakłóceń w dostawach.

Na światowym rynku ropy miniony tydzień przyniósł silne wahania notowań. We wtorek cena baryłki Brent po raz pierwszy od dwóch tygodni spadła poniżej 100 dolarów. Inwestorzy liczyli wtedy na wznowienie negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Przed weekendem ropa ponownie podrożała. W piątek jej cena utrzymywała się powyżej 105 dolarów za baryłkę. Nadzieje na poprawę sytuacji szybko osłabły, ponieważ zarówno Waszyngton, jak i Teheran nie wykazały gotowości do ustępstw prowadzących do kompromisu.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka były doniesienia o kolejnych atakach jemeńskich rebeliantów Huti na cele w Arabii Saudyjskiej. Eksperci wskazują również na możliwe skutki rozważanego w Stanach Zjednoczonych zakazu eksportu oleju napędowego. USA odpowiadają za ok. 20 proc. światowej podaży diesla transportowanego drogą morską, dlatego ograniczenie eksportu mogłoby zakłócić rynek i podnieść ceny paliw.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ