Tesla czyta znaki, ale jedzie po swojemu. Niepokojący test FSD

System Full Self-Driving Tesli, który jest obecnie rozwijany jako zaawansowany system wspomagania kierowcy, ma problemy z prawidłowym odczytywaniem ograniczeń prędkości. Tak wynika z testów przeprowadzonych w Belgii przez organizację Johanna.be zajmującą się bezpieczeństwem pieszych i rowerzystów.

Tesla Model Y Performance (2025)Tesla Model Y Performance (2025)
Źródło zdjęć: © WP Autokult
Mateusz Lubczański

Przedstawiciele organizacji przez trzy dni w lipcu sprawdzali działanie FSD, pokonując około 400 km. Szczególną uwagę zwrócili na zachowanie samochodu w strefach z ograniczeniem do 20 i 30 km/h. Według ich obserwacji Tesla często przekraczała obowiązujące limity.

Problem nie ograniczał się wyłącznie do samej prędkości. System potrafił również wyświetlać kierowcy niewłaściwe ograniczenie. W miejscach, w których rozpoznawał znajdujący się przy drodze znak 30 km/h, na ekranie samochodu pojawiała się informacja o limicie 50 km/h.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

W przypadku dróg z ograniczeniem do 30 km/h w okolicach Brukseli samochód przekraczał limit na większości testowanych odcinków. Średnia prędkość wyniosła tam 44 km/h.

Autorzy testu zwrócili również uwagę na zachowanie Tesli wobec rowerzystów. Na nagraniach z testów widać sytuacje, w których samochód próbował wyprzedzać rowerzystów na ulicach, gdzie takie manewry są zabronione.

Jednocześnie Johanna.be wskazuje, że FSD ma również pozytywne zachowania. Według organizacji samochód często zachowywał się ostrożnie wobec pieszych i rowerzystów oraz wcześniej ustępował im pierwszeństwa.

Kierowca nadal odpowiada za samochód

Full Self-Driving Tesli nie jest systemem autonomicznej jazdy, który zwalniałby kierowcę z obowiązku obserwowania drogi. To system wspomagający jazdę, który może wykonywać większość czynności związanych z prowadzeniem auta, ale kierowca musi cały czas kontrolować sytuację i być gotowy do przejęcia sterowania.

Holandia dopuściła FSD do użytku w kwietniu. Belgia i kilka innych państw również wyraziły zgodę na korzystanie z systemu. Jednocześnie w części krajów UE pojawiły się pytania dotyczące jego zdolności do przestrzegania lokalnych ograniczeń prędkości i przepisów ruchu drogowego. Głosowanie dotyczące szerszego dopuszczenia systemu w Unii Europejskiej może odbyć się 6 października.

Organizacja Johanna.be przekazała wyniki swoich testów belgijskiemu ministerstwu transportu oraz holenderskiemu RDW (Rijksdienst voor het Wegverkeer, po polsku to Holenderski Urząd ds. Ruchu Drogowego), wnioskując o ponowną ocenę dopuszczenia FSD.

RDW potwierdziło otrzymanie raportu i zapowiedziało, że uwzględni go w ramach prowadzonych działań nadzorczych. Regulator podkreślił jednak, że ocena działania systemów samochodowych wymaga uwzględnienia wszystkich dostępnych informacji i odpowiedniego kontekstu.

Tesla nie odpowiedziała na pytania Reutersa dotyczące wyników belgijskich testów. Firma opublikowała natomiast wcześniej własne badanie, według którego samochody korzystające z FSD nie przekraczają nadmiernie dozwolonej prędkości i dostosowują ją do tempa otaczającego ruchu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE