Setsuna Concept Car to kolejny, dość zabawny samochodzik, tym razem z ubogą karoserią zbudowaną głównie z drewna. O ile nadwozie powstało z cedru japońskiego, o tyle rama nośna z japońskiej brzozy. Całość wykonano w technologii japońskiej stolarki okuriari3, w której nie używa się śrub i gwoździ.
Auto wyglądające jak motorówka koncepcją przypomina klasycznego roadstera z dawnych czasów. Dwie szybki chroniące przed wiatrem, ogromne koło kierownicy oraz indywidualne, niezależne od karoserii błotniki dla każdego z kół to przypomnienie lat trzydziestych. Auto ma nam pokazać jakiej transformacji ulegają samochody w ostatnich latach, stając się produktem na takim samym poziomie emocjonalnym jak lodówka czy żelazko. Tymczasem wykonana z drewna Setsuna wymaga z jednej strony dbałości i pielęgnacji, z drugiej zaś może dzięki temu stać się w pewnym sensie członkiem rodziny, jak miało to miejsce dawno temu. Kupiony raz – kupiony na zawsze. To auto, które mogłoby być przekazywane kolejnym pokoleniom.
Swoją drogą, Toyota na niektórych rynkach tak jest właśnie traktowana. Dzięki swej ponadprzeciętnej niezawodności, wiele modeli przetrwało kilka dekad w jednej rodzinie. Z drugiej strony, Toyoty jako produkty masowe są też traktowane jak przedmioty użytku codziennego, które wymienia się na nowe gdy się zepsują. Projektanci konceptem KIKAI oddali hołd technice i mechanice, ale Setsuną oddają hołd motoryzacji, jakiej kolejne pokolenia już nie będą znały. Auto zostanie pokazane na żywo podczas Milan Design Week w kwietniu tego roku.