Na taki pomysł wpadł ktoś w Toyocie. Współpracując z astrofizykami zebrali 100 gwiazd w konstelację nazwaną na cześć najpopularniejszego hybrydowego samochodu świata. Od teraz każdy, kto przebywa na północnej półkuli, będzie mógł spojrzeć w niebo i przypomnieć sobie, że coś takiego jak Prius istnieje. Albo istniało, jeżeli będzie patrzeć w przyszłości.
Gwiazdy zostały wybrane nie przez przypadek. Wspólnie układają się w kształt przywodzący na myśl mało porywającą linię Priusa. Kto wie, być może nadwozie typu liftback było wzorowane właśnie na tym gwiazdozbiorze? Wtedy można by powiedzieć, że Prius to prawdziwy dar z niebios.