Toyota zaprezentowała nową generację swojego kompaktowego SUV-a Harrier. Model ten jest praktycznie nieznany w Europie, ponieważ nigdy nie był u nas sprzedawany. Jego debiutujące wydanie niewątpliwie przykułoby jednak uwagę klientów.
Co się od razu rzuca w oczy to fakt, jak świetnie nowy SUV Toyoty wygląda. Osoby zaznajomione z działalnością tego japońskiego giganta na jego rodzinnym rynku zauważą podobieństwo stylu do innego, zaprezentowanego parę miesięcy temu, równie urodziwego modelu: nowej generacji wodorowej Mirai.
I choć wygląd nowej Harrier jest także bezpośrednią kontynuacją projektu poprzednika, to w Europie najwięcej skojarzeń budziłby z Jaguarem F-Pacem. Tył przypomina także zapowiadaną już od dłuższego czasu Alfę Romeo Tonale. Na pewno nie są to skojarzenia, za które projektanci Toyoty by się obrazili. Od dostępnej u nas RAV4 Harrier wygląda dojrzalej i chyba nawet bardziej pasuje europejskim gustom.
Także w środku ten "JDM" sprawia lepsze wrażenie od dostępnej u nas RAV4. Wykonany jest z materiałów pozycjonujących go w segmencie premium i wyposażony w pokaźny ekran o przekątnej 12,3 cala. Podobnie jak w znanym u nas SUV-ie, dostępne jest cyfrowe lusterko wewnętrzne, które nie jest banalnym zwierciadłem, tylko wyświetla obraz z kamery. Podczas testu RAV4 wyszła na jaw ograniczona intuicyjność obsługi tego rozwiązania.
Pod względem przestronności Harrier powinien być praktycznie identyczny z RAV4, ponieważ dzieli z nim koncernową płytę podłogową TNGA. Wykorzystuje również ten sam układ napędowy, którego serce może stanowić benzynowy silnik 2.0 o mocy 175 KM lub hybryda z 2,5-litrową jednostką o mocy 218 KM dla wersji z napędem na oś przednią lub 222 KM dla wariantu 4x4.
Japoński zarząd firmy twierdzi zapewne, że europejski rynek nie jest dla nich wystarczająco pojemny, by w ofercie utrzymywać dwa SUV-y o nieznacznie innej pozycji na rynku. Dlatego my musimy zadowolić się RAV4, ale pozostaje jeszcze jedno pocieszenie. Nowa generacja Harriera jest drugą, która pod względem technicznym jest bliźniacza z popularnym SUV-em Toyoty.
Na przestrzeni lat 1997-2013 istniały jednak dwie poprzednie generacje Harriera, które były niezależnymi konstrukcjami. Samochody te okazały się na tyle dobre, że trafiły w pozostałe części globu ze znaczkiem Lexusa i tak powstał model RX. Od siedmiu lat Harrier i RX idą już jednak innymi, własnymi drogami rozwoju.