Stłuczka z łosiem a odszkodowanie. Brak znaku to nie podstawa, by dostać pieniądze

Po stłuczce ze zwierzęciem na odszkodowanie mogą liczyć głównie kierowcy z polisą AC. Jeśli do kolizji doszło na odcinku bez odpowiedniego znaku, pojawia się furtka dla pozostałych. Jednak przykład naszego czytelnika pokazuje, że nie jest to takie proste.

Pan Borys przesłał nam zdjęcia swojego rozbitego samochodu.Pan Borys przesłał nam zdjęcia swojego rozbitego samochodu.
Źródło zdjęć: © Fot. Czytelnik
Michał Zieliński

W zeszłym roku na polskich drogach w wyniku zderzeń ze zwierzętami 400 osób zostało rannych, a 14 zginęło. Nawet jeśli żaden z pasażerów nie ucierpi, właściciel auta z całą pewnością będzie musiał naprawić pojazd.

– Znam przykłady rachunków sięgających kilkunastu tysięcy złotych, a w przypadku aut w premium nawet kilkudziesięciu tysięcy. Tego rodzaju szkody wiążą się bowiem zarówno z wgnieceniem blach czy zbiciem szyb lub reflektorów, ale też kosztowną awarią elektroniki, której auta są dzisiaj pełne – tłumaczy Damian Andruszkiewicz z Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group

Jednocześnie proces uzyskiwania odszkodowania jest dość skomplikowany. W najlepszej sytuacji są kierowcy, którzy wykupili droższe ubezpieczenie autocasco. Jednak istnieje możliwość, by uzyskać odszkodowanie, nawet jeśli mamy tylko OC.

W takim przypadku trzeba udowodnić, że wina leży po stronie np. koła łowieckiego czy zarządcy drogi. Tę ostatnią ścieżkę wybrał nasz czytelnik, pan Borys, który napisał do nas na #dziejesie o swoim przypadku.

– W lutym zderzyłem się z łosiem na drodze wojewódzkiej 704, jadąc w kierunku Uchania Dolnego. Na odcinku, na którym doszło do zdarzenia, nie było postawionego znaku ostrzegającego o dzikich zwierzętach – opisuje sytuację pan Borys.

– Niemniej jednak od ubezpieczyciela właściciela drogi dostałem odpowiedź, że nie należy się wypłata z polisy OC właśnie z powodu braku takiego znaku, ponieważ nie było potrzeby jego stawiania – dodaje. Jednocześnie zastanawia się, czy uzyskanie odszkodowania jest w ogóle możliwe.

– Jeśli znak A-18b stoi, to wtedy kierowca powinien uważać, a jeśli znaku nie ma, to znaczy, że nie ma potrzeby stawiania go tam, ponieważ nie ma zwierząt? – zastanawia się pan Borys.

Znak A-18B ostrzega przed dzikimi zwierzętami
Znak A-18B ostrzega przed dzikimi zwierzętami © Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

O ten przypadek zapytałem Marcina Tarczyńskiego z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

– Nie mamy w zwyczaju komentować konkretnych spraw, zresztą bez poznania dokładnych okoliczności zdarzenia czy uzasadnienia jest to niewykonalne – odpowiedział Tarczyński. – To, na co ogólnie mógłbym zwrócić uwagę, to fakt, że znak lub jego brak nie jest równoważny z zaniechaniem lub brakiem zaniechania zarządcy drogi – zauważa.

Pokazuje to, że uzyskanie odszkodowania, w sytuacji gdy nie mamy polisy autocasco, jest dość trudne. Jak stanowią przepisy kodeksu cywilnego, jeśli wina osoby lub podmiotu odpowiedzialnego za zwierzę nie zostanie stwierdzona, wtedy nie ma obowiązku pokrycia naprawy szkód.

[i](art. 431 § 1)[/i]Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, zobowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

Oznacza to, że poszkodowany kierowca, chcący uzyskać odszkodowanie, będzie musiał udowodnić winę np. zarządcy drogi. Jak widzimy, sam brak znaku A-18b nie jest podstawą, by stwierdzić, że doszło do zaniechania.

Dla kierowców bez polisy AC nie jest to dobra wiadomość, bo stawia ich w kiepskiej sytuacji. Muszą bowiem płacić sami za naprawę auta. Najlepszym rozwiązaniem jest więc wybór droższego ubezpieczenia autocasco. Choć i to może nie gwarantować pełnego spokoju.

Czy mieliście problemy z wypłatą odszkodowania? Napiszcie do nas na #dziejesie.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Domkną drogę Via Carpatia. Kierowcy czekają na to od lat
Domkną drogę Via Carpatia. Kierowcy czekają na to od lat
Ford nie zapomina o potrzebujących zwierzętach. Transit Connect PHEV trafia do fundacji Psia Krew – wyjątkowy "van helper" wesprze działania Animal Helper
Ford nie zapomina o potrzebujących zwierzętach. Transit Connect PHEV trafia do fundacji Psia Krew – wyjątkowy "van helper" wesprze działania Animal Helper
Analiza Autokultu: To oni rządzą polskim rynkiem motoryzacyjnym. Podsumowali rok 2025 i powiedzieli, co się stanie w 2026
Analiza Autokultu: To oni rządzą polskim rynkiem motoryzacyjnym. Podsumowali rok 2025 i powiedzieli, co się stanie w 2026
Kierowcy się ucieszą. Sąd przyznał rację przeciwnikom SCT
Kierowcy się ucieszą. Sąd przyznał rację przeciwnikom SCT
Nowa Fiesta w 2028 roku? Dyrektor zdradza plany dot. tanich aut
Nowa Fiesta w 2028 roku? Dyrektor zdradza plany dot. tanich aut
Volvo wstrzymuje projekt własnych akumulatorów. Znamy powód
Volvo wstrzymuje projekt własnych akumulatorów. Znamy powód
Idą zmiany w paliwach. E10 nie musi być ostatnim słowem
Idą zmiany w paliwach. E10 nie musi być ostatnim słowem
Renault pokazało flagowego SUV-a. To owoc romansu z Chińczykami
Renault pokazało flagowego SUV-a. To owoc romansu z Chińczykami
Honda ma nowe logo. "Dwie wyciągnięte dłonie"
Honda ma nowe logo. "Dwie wyciągnięte dłonie"
Zmiany od czerwca. Będzie nowa kara dla rowerzystów
Zmiany od czerwca. Będzie nowa kara dla rowerzystów
Najtańsza Tesla Model Y doczekała się wersji Long Range. Znamy cenę i zasięg
Najtańsza Tesla Model Y doczekała się wersji Long Range. Znamy cenę i zasięg
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
Mercedes Klasy G ma za sobą najlepszy rok w historii. Rekordowy wzrost sprzedaży
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟