WAŻNE
TERAZ

6-latek nie żyje. Obaj kierowcy usłyszą zarzuty

Skopali mu samochód, ponieważ ochlapał pieszych. Samosąd w Kutnie

Do zaskoczonego kierowcy z Kutna podbiegło dwóch krewkich mężczyzn, którzy nie szczędzili mu wyzwisk, a pojazdowi kopniaków. Napad miał być zemstą za ochlapanie pieszych. Sprawa trafiła na policję, ale niezależnie od oceny zwraca uwagę na duży problem nieregulowany przez prawo.

Liczba filmów z uwiecznionymi wykroczeniami, które spływają do jednostek policji, rośnie w lawinowym tempie. Nie warto czuć się bezkarnymLiczba filmów z uwiecznionymi wykroczeniami, które spływają do jednostek policji, rośnie w lawinowym tempie. Nie warto czuć się bezkarnym
Źródło zdjęć: © stopklatka/YouTube/StopCham
Tomasz Budzik

W roli szeryfów

Kierowca z Kutna udostępnił film z sytuacji, która miała miejsce na jednej z ulic miasta. Gdy się zatrzymał, z auta, które podjechało z tyłu, wyskoczyło dwóch mężczyzn. Bez jakiegokolwiek wstępu zaczęli go wyzywać, a jego samochód kopać i okładać pięściami.. Jak informuje autor nagrania, sytuacja była dla niego zupełnym zaskoczeniem.

Dziki zachód w Kutnie - skopali samochód #316 Wasze Filmy

Ze słów napastników wynikało, że napad jest reakcją na wcześniejsze ochlapanie pieszych przez autora nagrania. Tyle, że mężczyzna jest przekonany, iż nic podobnego nie miało miejsca, bo poruszając się po ulicach Kutna nie wjechał w żadną głębszą kałużę. Kierowca twierdzi, że zawiadomił już policję i przekazał jej nagrania.

Być może zdarzenie w Kutnie było po prostu bandyckim napadem usprawiedliwianym jedynie chęcią ujęcia się za pokrzywdzonymi pieszymi. To rozstrzygnie policja. Sprawa zwraca jednak uwagę na problem ogólny - pieszych w deszczu.

Pieszy bez szans

Koleiny i ukrywające się pod wodą dziury sprawiają, że podczas deszczu łatwo o ochlapanie pieszych. Jeśli dołożymy do tego bezmyślność i brak kultury jazdy niektórych kierowców, sytuacja pieszych nie jest kolorowa. Idąca osoba może mówić o szczęściu, jeśli skończy się jedynie na zachlapanych butach. Co gorsza, nawet jeśli zostanie oblana od stóp do głów, ma niewielkie szanse, by pociągnąć do odpowiedzialności kierowcę.

Kodeks drogowy nie zakazuje ochlapywania pieszych i nie nakazuje kierowcom, by w czasie deszczu unikali oni oblania ich wodą. Co więcej, niczego podobnego nie znajdziemy także w taryfikatorze mandatów, choć w dokumencie tym przewidziano kary za tak surrealistyczne przewinienia jak ozdabianie tablic rejestracyjnych (50 zł) czy umieszczenie na pojeździe znaku określającego inne państwo niż to, w którym pojazd jest zarejestrowany (100 zł). Policja jest więc bezradna.

Jedyną możliwością pociągnięcia do odpowiedzialności kierowcy, który ochlapał pieszych, jest wejście na drogę cywilną. Jeśli pieszy zapamiętał numer rejestracyjny pojazdu, który go ochlapał, może zgłosić się na policję i opowiedzieć o sprawie. Policjant może ujawnić takiej osobie dane właściciela pojazdu, o który chodzi. Wówczas można już składać pozew. Jest jednak jeszcze jeden problem.

Podstawę prawną do ukarania kierowcy stwarza 124 art. Kodeksu wykroczeń. Czytamy w nim: "Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeżeli szkoda nie przekracza 500 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny". Pojawia się tu jednak kłopot - trzeba udowodnić celowość działania kierowcy.

O ile kierowca nie udostępnił nagranego przez siebie filmiku, w których chwali się "żartem" spłatanym pieszemu, albo nie mamy świadków, którzy widzieli, że kierowca rozmyślnie zmienił tor jazdy lub przyspieszył, sprawa wcale nie musi zakończyć się sukcesem. Jeśli jednak się uda, kierowca zostanie ukarany grzywną i będzie musiał naprawić wyrządzone szkody.

Kierowcy są osłonięci przed padającym deszczem, poruszają się pojazdem, który podczas deszczu może wzbijać pióropusze wody, a na dodatek są w pewnym sensie chronieni przez prawo. To, jak traktują słabszych w tym zestawieniu pieszych, świadczy jednak o ich dojrzałości lub jej braku. Zwolnienie przy dojeżdżaniu do pieszych naprawdę nie kosztuje wiele. A może zaoszczędzić wielu kłopotów. Jak pokazuje przykład z Kutna, także samemu zmotoryzowanemu.

Wybrane dla Ciebie
Chciała jeździć z zasłoniętą twarzą. Sprawę wyjaśnił niemiecki sąd
Chciała jeździć z zasłoniętą twarzą. Sprawę wyjaśnił niemiecki sąd
Renault ma wesprzeć produkcję wojskowych dronów
Renault ma wesprzeć produkcję wojskowych dronów
Szukali zaginionego. Znaleźli go za kółkiem i z promilami
Szukali zaginionego. Znaleźli go za kółkiem i z promilami
Dacia bije rekordy sprzedaży i zapowiada dwa nowe modele na 2026 r.
Dacia bije rekordy sprzedaży i zapowiada dwa nowe modele na 2026 r.
Rekordzista na Zakopiance. Strzelał zdjęcia jak karabin maszynowy
Rekordzista na Zakopiance. Strzelał zdjęcia jak karabin maszynowy
Miał być hit. Jest rekordowy spadek popytu
Miał być hit. Jest rekordowy spadek popytu
Pierwsza jazda: Exlantix ES - "chińczyk" w cenie BMW serii 5
Pierwsza jazda: Exlantix ES - "chińczyk" w cenie BMW serii 5
Skontrolowali przewozy osób w Warszawie. Wyniki są zatrważające
Skontrolowali przewozy osób w Warszawie. Wyniki są zatrważające
W 2025 roku Chińczycy podwoili sprzedaż w Europie. Które marki radziły sobie najlepiej?
W 2025 roku Chińczycy podwoili sprzedaż w Europie. Które marki radziły sobie najlepiej?
Box dachowy a zużycie paliwa. Przy odpowiednim kompromisie można sporo zaoszczędzić
Box dachowy a zużycie paliwa. Przy odpowiednim kompromisie można sporo zaoszczędzić
Przyszłość Jaguara stoi pod znakiem zapytania. Eksperci i dealerzy są sceptyczni
Przyszłość Jaguara stoi pod znakiem zapytania. Eksperci i dealerzy są sceptyczni
Te auta kupowali Europejczycy w 2025 roku. Królują tanie modele
Te auta kupowali Europejczycy w 2025 roku. Królują tanie modele
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇