Kompaktowy samochód za mniej niż 100 tys. zł to dziś prawdziwa rzadkość. Zdarzają się jednak wyjątki, a jednym z nich jest Škoda Scala. Ten model nie tylko potaniał, ale i zyskał dodatkowe wyposażenie w cenie.
W dobie popularności SUV-ów i crossoverów klasyczne nadwozia schodzą na drugi plan. Niesłusznie, bo często oferują więcej za mniej. Dobrym przykładem jest Škoda Scala, która idealnie łączy przestronność ze zwinnością i atrakcyjną ceną.
Scala mierzy 4365 mm długości i ma 2649 mm rozstawu osi, co sprawia, że bez problemu pomieści całą rodzinę. Może też pochwalić się jednym z największych bagażników w klasie. Poza praktycznością, warto docenić również ergonomiczny, uporządkowany kokpit z dużą liczbą fizycznych przycisków i bardzo wygodne fotele z długimi siedziskami. Na uwagę zasługuje również bogate wyposażenie standardowe.
Bazowo dostajemy m.in. asystenta pasa ruchu, czujniki parkowania z tyłu, manualną klimatyzację, multimedia z ekranem o przekątnej 8,25 cala, cyfrowe, cyfrowy zestaw wskaźników 8", reflektory LED czy 16-calowe felgi aluminiowe.
Teraz do gamy dołącza wersja Easy, która dodatkowo kusi lepszym systemem audio, bezprzewodową łącznością SmartLink i czterema portami USB-C z szybkim ładowaniem. Co ciekawe, Scala Easy kosztuje mniej niż Essence.
Klienci chętni na tę odmianę mogą wybierać spośród dwóch wariantów napędu - 1.0 TSI 115 KM z manualną, 6-biegową skrzynią lub 1,0 TSI 115 KM z automatem DSG. W obu przypadkach można liczyć na niezłe osiągi i niskie zapotrzebowanie na paliwo. Ci, którzy cenią sobie jeszcze niższe koszty eksploatacji, mogą zdecydować się na opcjonalną instalację gazową LPG.
Jest tylko jeden haczyk - wybierając Scalę Easy nie można skorzystać z wygodnego najmu All Inclusive. Na szczęście są jeszcze inne formy finansowania, w tym gotówka, niskooprocentowany leasing, a także kredyt. Chętni muszą się pospieszyć, bo oferta jest ograniczona czasowo.