Ryzyko najechania przez tira spadnie. Bezpieczniej będzie też w "osobówkach"

W przypadku kierowcy potężnej ciężarówki nawet najmniejszy błąd może prowadzić do śmierci. Od 2022 r. pojazdy ciężarowe i autobusy będą musiały być wyposażone w systemy, które wykryją pieszych i rowerzystów w martwym polu. Amerykańskie badania pokazują, że bezpieczniej będzie też w samochodach osobowych.

Kierowca ciężarówki musi uważać nawet na to, czego nie widziKierowca ciężarówki musi uważać nawet na to, czego nie widzi
Źródło zdjęć: © mat. pras.
Tomasz Budzik

Nowe wymagania

W marcu 2020 r. w Toruniu doszło do tragicznego wypadku. Idąca chodnikiem kobieta postanowiła obejść od przodu tira, którego kierowca chciał włączyć się do ruchu. Z wysokości swojego fotela mężczyzna niestety nie zauważył jej. Gdy ruszył, doszło do tragedii. Do podobnego zdarzenia w 2019 r. doszło na przejściu dla pieszych w Strzelnie. Ze względu na budowę dużych ciężarówek tego typu wypadki nie należą do rzadkości. Wiele zmieni się jednak w 2022 r.

Wówczas w życie wejdą nowe unijne przepisy dotyczące obowiązkowego wyposażenia pojazdów. Zmiany obejmą nie tylko samochody osobowy, ale też ciężarówki i autobusy. "Pojazdy kategorii M2, M3, N2 i N3 (a więc pojazdy mające przynajmniej 9 miejsc siedzących i ciężarówki o DMC wyższej niż 3,5 t. - przyp. red.) muszą być wyposażone w zaawansowane systemy, które są zdolne do wykrywania pieszych i rowerzystów znajdujących się w ich pobliżu z przodu lub obok pojazdu oraz przekazujące ostrzeżenia lub umożliwiające uniknięcie zderzenia z tymi niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego" - czytamy w unijnym rozporządzeniu 2019/2144.

Jak precyzuje dokument, systemy ostrzegające przed pieszymi i rowerzystami muszą uruchamiać się przy każdym włączeniu silnika pojazdu. Kierowca co prawda będzie mógł wyłączyć dźwiękowy sygnał ostrzegania, ale nie wyłączy to funkcji systemu, a jedynie zmieni sposób prezentacji ostrzeżenia. Dlaczego to takie ważne? Ze względu na wysoką pozycję za kierownicą kierowca ciągnika siodłowego nie widzi bezpośrednio osób, które stoją do 2-3 m przed pojazdem. Martwe pole na wysokości kabiny z prawej strony jest jeszcze większe.

Od 2022 r. wiele zmieni się również dla samochodów osobowych i dostawczych. Od tej daty, zgodnie z unijnymi przepisami, będą one musiały być wyposażane w system automatycznego hamowania w razie zagrożenia kolizją czołową. Czy to rozwiązanie zdaje egzamin? Amerykańska organizacja IIHS, która zasłynęła już bardzo szczegółowymi analizami wypadków, sprawdziła to w odniesieniu do ciężarówek.

Elektronika działa

Czy zbliżając się do skrzyżowania, na którym od dłuższego czasu pali się zielone światło sygnalizacji, nerwowo zerkacie we wsteczne lusterko? Robi tak wielu kierowców - szczególnie tych z nieco większym doświadczeniem. Obawa, że jadący za nami tir nie zdąży się zatrzymać, gdy my użyjemy hamulca, jest powszechna i uzasadniona. Rozpędzona czterdziestotonowa ciężarówka ma potężną energię, za sprawą której z łatwością może zmienić kilka samochodów osobowych w kupę złomu, przesądzając tym samym o losie ich pasażerów. Jak pokazały badania, istnieje sposób na ograniczenie tego ryzyka.

Zdaniem amerykańskiego IIHS-u, instytutu zajmującego się kwestiami bezpieczeństwa, wyposażenie dużych ciężarówek w elektroniczne systemy mające zapobiegać kolizjom prowadzi do eliminacji blisko połowy wypadków polegających na uderzeniu w poprzedzający pojazd. Do takiego wniosku prowadzi kwerenda danych dotyczących wypadków pojazdów o masie przynajmniej 15 ton.

Z akt przeanalizowanych zdarzeń wynika, że pojazdy ciężarowe wyposażone tylko w system ostrzegania kierowcy o ryzyku wypadku mają o 22 proc. mniej wypadków niż te, które nie mają tego rozwiązania. Dla ciężarówek wyposażonych w system autonomicznego hamowania w razie zagrożenia spadek liczby zdarzeń wyniósł 12 proc. Jeśli natomiast chodzi o wypadki polegające na najechaniu na poprzedzający pojazd, to spadek wyniósł odpowiednio 44 i 41 proc.

Jeśli system zapobiegania wypadkom zdaje egzamin w ciężarówkach, to najprawdopodobniej jeszcze skuteczniejszy okaże się w samochodach osobowych. Wiele wskazuje więc na to, że po 2022 r. w dziedzinie bezpieczeństwa czekają nas spore zmiany na lepsze.

Wybrane dla Ciebie
Niemcy "zwąchali" promocję Orlenu. Przygraniczne miasta może czekać szturm
Niemcy "zwąchali" promocję Orlenu. Przygraniczne miasta może czekać szturm
Nowy radiowóz w służbie policji? Należał do pijanego kierowcy
Nowy radiowóz w służbie policji? Należał do pijanego kierowcy
Po pościgu porzucił auto i uciekł do lasu. W środku została kobieta i jego dokumenty
Po pościgu porzucił auto i uciekł do lasu. W środku została kobieta i jego dokumenty
Teraz to mazowieckie wąskie gardło. Poszerzą odcinek DK7
Teraz to mazowieckie wąskie gardło. Poszerzą odcinek DK7
BMW odświeży Serię 7. Wielkie nerki pozostaną na miejscu
BMW odświeży Serię 7. Wielkie nerki pozostaną na miejscu
Najpierw w 16 miastach. Szykują gminne fotoradary. Będzie jak dawniej
Najpierw w 16 miastach. Szykują gminne fotoradary. Będzie jak dawniej
Volkswagen zaszalał. Crossover w cenie "Chińczyków"
Volkswagen zaszalał. Crossover w cenie "Chińczyków"
Nowe przepisy działają. Stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości o 101 km/h
Nowe przepisy działają. Stracił prawo jazdy za przekroczenie prędkości o 101 km/h
Toyota Urban Cruiser wjeżdża do Polski. Ile trzeba zapłacić za japońskiego elektryka?
Toyota Urban Cruiser wjeżdża do Polski. Ile trzeba zapłacić za japońskiego elektryka?
Koniec z astronomiczną opłatą za autostradę? Rząd chce zerwać umowę
Koniec z astronomiczną opłatą za autostradę? Rząd chce zerwać umowę
Koniec ważnego etapu. Budowla wyższa od bazyliki Mariackiej
Koniec ważnego etapu. Budowla wyższa od bazyliki Mariackiej
Nissan odświeżył X-Traila. Zmienił się nie tylko wygląd
Nissan odświeżył X-Traila. Zmienił się nie tylko wygląd
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟