Robotaksówki wjeżdżają do Europy. Na razie w dwóch miastach
Po USA przyszedł czas na Europę. W najbliższych miesiącach w kilku dużych miastach pojawią się autonomiczne robotaksówki, które nie wymagają udziału kierowcy. W projekt zaangażowani są zarówno przewoźnicy, jak i motoryzacyjni giganci.
Waymo rozpocznie usługę autonomicznych przejazdów w Londynie już we wrześniu, Verne wspierane przez Rimaca i Ubera zamierza działać w Zagrzebiu, a Volkswagen i Mercedes prowadzą intensywne testy, które mają zaowocować wprowadzeniem pierwszych autonomicznych pojazdów tych marek na europejskie drogi.
Jürgen Reers z "Accenture", cytowany przez "Automotive News Europe" zwraca uwagę, że autonomiczna jazda po raz pierwszy na taką skalę pojawi się poza USA i Chinami. Zaznacza też, że kluczowe w tym przypadku będzie przystosowanie się do złożoności regulacyjnej i operacyjnej Europy.
Kolejnym wyzwaniem może być zdobycie zaufania klientów i konkurencyjność kosztowa, gdyż przejazdy autonomicznymi taksówkami, przynajmniej w USA i Chinach, niekoniecznie są tańsze od klasycznych przewozów.
Mimo to kolejni gracze coraz wyraźniej próbują swoich sił w tej branży. Mowa nie tylko o wymienionych wcześniej przewoźnikach, ale i koncernach motoryzacyjnych.
Mercedes, we współpracy z firmą Momenta, zmierza do wdrożenia autonomicznych „S-Klas”. Jak podkreślił Jörg Burzer, dyrektor ds. technologii w Mercedesie, usługa ta testowo pojawi się w niemieckich miastach na przełomie 2026 i 2027 roku.
Z kolei Moia, oddział Grupy VW zajmujący się mobilnością, zbliża się do zakończenia fazy pilotażowych testów modelu ID Buzz AD. Trwają testy drogowe w Hamburgu i Berlinie, a pełne uruchomienie komercyjne planowane jest na koniec 2026 roku.
Według analizy Boston Consulting Group, do 2030 roku na ulicach europejskich miast będzie jeździć około 120 000 robotaksówek, choć nie brakuje opinii, że są to dość optymistyczne założenia.
Warto odnotować, że większość nowych systemów wprowadzanych w Europie bazuje na technologiach amerykańskich lub chińskich, co również może stanowić hamulec dla rozwoju tej technologii z uwagi na kwestie cyfrowego bezpieczeństwa.
Autonomiczne taksówki są naszpikowane kamerami i radarami, które szczegółowo skanują otoczenie, a przetwarzane przez nie dane mogą być np. źródłem informacji o elementach infrastruktury krytycznej. Biorąc pod uwagę, że już dziś niektóre kraje Europy wprowadzają ograniczenia dla chińskich pojazdów z obawy o bezpieczeństwo, rozwój technologii autonomicznych wydaje się zagrożony.