"Droga do celu" - raport pokazuje, jak Polacy zmieniają postrzeganie mobilności
Polacy przestają widzieć mobilność tylko jako środek transportu – to teraz filar codziennego życia. Wynika z raportu "Droga do celu", który Audi przygotowało wspólnie z Natalią Hatalską z infuture.institute. Badania pokazują, jak zmienia się rola samochodów w aspiracjach.
Organizacja chaosu
Dla 48 proc. ankietowanych mobilność to klucz do ogarnięcia dnia. Dowozy dzieci, zakupy, dojazd do pracy – wszystko musi być przewidywalne. Rodziny z dziećmi szczególnie cenią auta za redukcję stresu: "Czy dowiozę wszystkich na czas?". W grupie 35-44 lat stabilność wygrywa z adrenaliną. Single i pary bez potomstwa patrzą na to bardziej jakościowo – liczy się komfort i autonomia.
Regeneracja w ruchu
37 proc. badanych traktuje mobilność jako przestrzeń oddechu. Między obowiązkami – reset. Autostrada czy lokalna szosa to moment na podcast, muzykę czy ciszę.
Podróże i zwiedzanie wskazało aż 19,3 proc. ankietowanych jako trzecie marzenie Polaków – po zdrowiu i finansach, ale przed karierą czy własnym biznesem. Dla 23 proc. to już pasja: road tripy, spontaniczne wypady. W dobie pracy zdalnej auto zyskuje na znaczeniu jako mobilny azyl i środek do zyskania wolności.
Technologia bez balastu
Tu liczby mówią same: 63 proc. chwali gadżety za lepszą organizację tras – nawigacja, parkowanie, ładowanie. 65 proc. czuje większą kontrolę dzięki asystentom. Ale uwaga: 42 proc. narzeka na nadmiar – powiadomienia, ekrany, alerty. Wygrywają rozwiązania dyskretne: działają w tle, nie rozpraszają.
To stanowi z pewnością wyzwanie w samochodach, które coraz częściej odzywają się w trakcie jazdy - zwracają uwagę na koncentrację, prędkość, zbliżające się pojazdy. W trosce o bezpieczeństwo musieliśmy poświęcić trochę wolności od technologii.