Brazylijskie wyścigi Stock Car Championship, realizator pokazuje ujęcia rzędu aut jadących bardzo blisko siebie i nagle zauważa Chevroleta, który płonie żywym ogniem. Ogromne płomienie zmusiły kierowcę do natychmiastowego zjechania na pobocze i jak najszybszego opuszczenia auta.
Tuka Rocha zjechał więc z toru, ale nie wiadomo dlaczego, zamiast zatrzymać pojazd, postanowił wyskoczyć z jadącego auta. Być może bał się, że kiedy auto stanie, płomienie nie będą wyciągane na zewnątrz, tylko momentalnie przeniosą się do kabiny.
Wprawdzie wszystko dobrze się skończyło, jednak incydent wyglądał naprawdę groźnie.
Carro do Tuka Rocha pegando fogo na Stock Car
Źródło: Autoblog