Dojazd do bramek na autostradzie wymaga od kierowców sporej dozy czujności, głównie z uwagi na zwalniające pojazdy. Przed niektórymi sytuacjami naprawdę trudno jest się uchronić - szczególnie, jeżeli w obliczu poboru opłat niektórzy zaczynają zachowywać się dość irracjonalnie. Oczywiście o ile można zrozumieć jeszcze pomylenie pasa i próbę jego zmiany poprzez cofanie spod szlabanu, to trudno wytłumaczyć… zawracanie.
Na kanale Stop Cham pojawiło się nagranie z autostrady A4. Z kamery zamontowanej w renault megane widzimy dojazd do bramek na odcinku Kraków - Katowice. Punkt poboru opłat musiał wystraszyć kierującego oplem insignią, który postanowił wykorzystać lukę w ogrodzeniu pomiędzy jezdniami i jak gdyby nigdy nic przeciąć kilka pasów ruchu, zawracając i kontynuując jazdę w przeciwnym kierunku.
Nieudane zawracanie na autostradzie - wypadek przed bramkami na autostradzie A4 #1232 Wasze Filmy
Opel wykonał manewr, przecinając kilka pasów i niestety finał tej historii nie jest zbytnio zaskakujący. Kierowca renault jadący po lewym pasie, wyznaczonym dla kierowców płacących systemem elektronicznym, nie miał nawet czasu na reakcję i z impetem zderzył się z zajeżdżającym mu drogę oplem. Renault odbiło się i wjechało na drugą stronę jezdni, lecz jadące z naprzeciwka auta na szczęście w nie nie uderzyły.
Kiedy patrzy się na zachowanie kierowcy opla, może pojawić się pytanie: "co autor miał na myśli"? Już samo zawracanie na autostradzie to bardzo karkołomny pomysł, a dodatkowe przecięcie kilku pasów ruchu, kiedy na nich też są przecież inni kierowcy, to proszenie się o kłopoty. Niestety głupota kierującego insignią zakończyła się tym razem wypadkiem, lecz na szczęście w jego wyniku nikt nie ucierpiał. Wyższa prędkość mogłaby jednak sprawić, że kierowcy i pasażerowie nie mieliby tyle szczęścia.