Nie oszukujmy się - 924 nie jest i nigdy nie było najbardziej pożądanym modelem w gamie Porsche. Śmiem twierdzić, że gdyby nie 914 (które tak naprawdę jest Volkswagenem), 924 dzierżyłoby palmę pierwszeństwa w wyścigu o najmniej spektakularne Porsche w historii.
Nie dotyczy to jednak rzadkiej odmiany Carrera GTS, która chociażby z uwagi na znikomy wolumen produkcyjny i niepodrabialny styl początków lat 80. jest warta zainteresowania. Jeden z niewielu już świetnie zachowanych egzemplarzy trafi niebawem na sprzedaż za pośrednictwem domu aukcyjnego RM Sotheby's.
Wszystko zaczęło się w 1980 roku, kiedy to Porsche stworzyło 406 egzemplarzy modelu 924 Carrera GT homologowanych do klasy GTP w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. 59 z nich ewoluowało następnie w drogowe wydanie GTS, które właśnie widzicie na zdjęciach.
Pod maską pracuje nietypowa jak na tę markę, dwulitrowa jednostka z doładowaniem, która generuje 245 KM mocy. Osiągi nawet dziś nie rozczarowują - setka pojawia się na liczniku po 6,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h. Możecie być pewni, że mimo upływu lat, dziś będzie podobnie, ponieważ nie jest to samochód, który spędził lata w niepowołanych rękach.
Jego właścicielem przez większość czasu było Porsche AG z siedzibą w Stuttgarcie. To w połączeniu ze znikomym przebiegiem w wysokości nieco ponad 24 tysięcy km stanowi gwarancję świetnego stanu technicznego i niemalże nieskazitelną, prestiżową historię. Czy klienci to docenią? Przewidywana cena to nawet 280 tysięcy euro, czyli jakieś 1,2 mln zł.