Polak porównał Volkswagena z "Chińczykiem". Nie tego się spodziewał

Polski mechanik Profesor Chris zestawił silnik 1,5 TSI Volkswagena z 1,5-litrową jednostką MG3 Super Hybrid z 2024 r. Porównanie pokazało, że chiński napęd ma kilka praktycznych rozwiązań, ale w niemal nowym egzemplarzu pojawiły się ślady zużycia, których specjalista nie spodziewałby się po tak małym przebiegu.

Profesor Chris porównał silniki.Profesor Chris porównał silniki.
Źródło zdjęć: © YouTube
Aleksandra Dąbrowska

Mechanik porównał oba silniki przede wszystkim pod kątem jakości wykonania. Volkswagen 1,5 TSI i 1,5-litrowy silnik MG3 Super Hybrid mają aluminiowe bloki i głowice, po cztery cylindry oraz po dwa wałki rozrządu, więc na pierwszy rzut oka ich konstrukcje wydają się zbliżone. Dopiero analiza szczegółów pokazała wyraźne różnice między niemiecką i chińską jednostką.

W przypadku Volkswagena zastosowano system odłączania cylindrów, który ma ograniczać spalanie. Z kolei silnik MG korzysta z pośredniego wtrysku paliwa, co pomaga utrzymać czystość zaworów dolotowych. To ważna różnica, bo bezpośredni wtrysk w 1,5 TSI sprzyja odkładaniu się nagaru. Mechanik zwrócił też uwagę na układ wydechowy: w jednostce Volkswagena klasyczny kolektor zastąpiono rozwiązaniem zintegrowanym z blokiem cylindrów, a MG pozostało przy bardziej tradycyjnym układzie z dwoma oddzielnymi kanałami spalin.

Rozrząd i trwałość silnika MG

Istotne rozbieżności pojawiły się również przy rozrządzie. Volkswagen 1,5 TSI wykorzystuje pasek, natomiast silnik MG ma łańcuch. Samą metalową konstrukcję rozrządu w chińskiej jednostce mechanik ocenił dobrze i nie dopatrzył się w niej śladów wad. Inaczej wypadły jednak kolejne oględziny elementów odpowiedzialnych za pracę silnika.


WIDEO
Paris Motor Show 2026: takich targów już dawno nie było

Specjalista wskazał, że wałki rozrządu w jednostkach Volkswagena nawet po przebiegu od 100 tys. do 200 tys. km nie pokazują oznak zużycia. Tymczasem niemal nowy silnik MG, mający za sobą zaledwie kilka tys. km, miał już ślady erozji na tych elementach. Z tego samego powodu mechanik sceptycznie ocenił jego żywotność i uznał, że przy takim tempie zużycia trudno oczekiwać przebiegu wyraźnie powyżej 200 tys. km.

Volkswagen i MG3 Super Hybrid pod lupą

Na wałkach rozrządu zastrzeżenia się nie skończyły. Mechanik zauważył oznaki erozji także na cylindrach silnika MG i ocenił, że taki obraz w niemal nowej jednostce nie powinien się pojawić. Jednocześnie podkreślił, że część podzespołów w obu silnikach jest do siebie bardzo podobna. Przykładem są korbowody, które produkuje ten sam dostawca.

Różnice wróciły przy ocenie materiałów i wykonania pozostałych części. Według mechanika tłoki w silniku Volkswagena są solidniejsze, a ścianki cylindrów wyraźnie grubsze niż w MG. Niemiecka jednostka nie wypadła jednak bez zastrzeżeń. Specjalista wskazał na poważną wadę konstrukcyjną 1,5 TSI: kanały prowadzące do filtra oleju nie mają pierścieni uszczelniających, co może pogarszać pracę układu smarowania. W badanym egzemplarzu nie przełożyło się to jednak na duże zużycie. Całe porównanie sugeruje więc, że silnik MG ma kilka rozsądnych rozwiązań, ale pod względem oznak trwałości ustępuje jednostce Volkswagena.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!