O jednym z najgorętszych hothatchy można powiedzieć sporo. Jest wyjątkowo szybki, jest praktyczny, wystarczająco zwraca na siebie uwagę i jest rozsądnie wyceniony. Siedzi się w nim ciut za wysoko, ale to nieistotne. Mało kto jednak stwierdziłby, że nadaje się na taksówkę. Tymczasem Evald od 18 miesięcy z powodzeniem wozi nim swoich klientów i – jak sam mówi – dzięki temu żyje swoim marzeniem.
Hot Hatch Cabbie Brings Smiles to Tourists, Locals – and His Cute Son
Samochód przypadł do gustu zarówno turystom odwiedzającym miasteczko, jak i jego mieszkańcom. Nazwali go nawet "Blue Lightning" (po polsku: "niebieski piorun"), pewnie dlatego, że jest niebieski i szybki. W materiale wideo udostępnionym przez Forda o swojej fascynacji taksówką wspomina pewna 96-latka, która często korzysta z usług Evalda.