Karol Nawrocki podpisał ustawę o zyskach paliwowych. Zapowiada ruch do TK 

Prezydent Karol Nawrock podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Jednocześnie zapowiedział, że oczekuje natychmiastowych obniżek cen na stacjach i chce, by rozwiązania obowiązywały do czasu powrotu stawek do poziomu "bezpiecznego dla społeczeństwa".

Zwrot prezydenta ws. paliw. "Podpisałem ustawę"Zwrot prezydenta ws. paliw. "Podpisałem ustawę"
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, TVP Info | Bozena Pisarska, ZipZapic.com
Tomasz SąsiadaAleksander Ruciński

W wieczornym orędziu Karol Nawrocki podkreślił, że odpowiedzialność za poziom cen paliw spoczywa na rządzie. Zaznaczył, że obniżki powinny pojawić się od razu i doprowadzić ceny do poziomu zapowiadanego Polakom w kampanii wyborczej. Prezydent postawił też warunek dotyczący środków pozyskanych dzięki nowym przepisom: każda złotówka ma zostać przeznaczona na realne obniżenie cen paliw.

"Tańsze paliwo teraz", a nie po kolejnych sporach politycznych

Nawrocki zastrzegł, że jego oczekiwania nie dotyczą odległych terminów – według prezydenta paliwo ma potanieć natychmiast, a mechanizmy mają działać tak długo, aż ceny wrócą do poziomów uznanych za bezpieczne społecznie. Wskazał również na potrzebę wsparcia dla polskich rolników: w jego ocenie część środków powinna trafić do nich bezpośrednio. Dodał, że oczekuje zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu, który pozwoli przywrócić opłacalność produkcji.


DLA CIEBIE
Jedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra

Ustawa podpisana, ale prezydent kieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent zapowiedział, że zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie przepisów w trybie kontroli następczej. Jak podkreślił: "Podpisując ustawę, nie wycofuję swoich zarzutów dotyczących jej niekonstytucyjności". Nawrocki argumentował wcześniej, że regulacje naruszają zasadę "lex retro non agit", czyli zakaz działania prawa wstecz – mają bowiem obejmować opodatkowaniem zyski firm uzyskane przed wejściem w życie nowych przepisów. Jednocześnie prezydent oczekuje, że Sejm zajmie się jego projektem, który – według zapowiedzi – ma doprowadzić do rzeczywistego spadku cen paliw i ograniczenia zysków koncernów.

Podatek od nadzwyczajnych zysków: okres, stawki i marża referencyjna

Rządowy projekt zakłada wprowadzenie podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca 2026 r. do marca 2027 r. ze zbycia paliw ciekłych. Parlament przyjął te przepisy w ubiegłym tygodniu, a następnie trafiły one do podpisu prezydenta. To zarazem druga próba wprowadzenia tego rozwiązania przez koalicję rządzącą – poprzednią ustawę Karol Nawrocki skierował w sierpniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

Zgodnie z podpisaną ustawą producenci paliw mają zapłacić podatek w wysokości 60 proc. podstawy opodatkowania, czyli nadwyżki przychodów ponad poziom wynikający z zastosowania marży referencyjnej. Dla sprzedawców nieprodukujących paliw przewidziano stawkę 50 proc. Marża referencyjna ma wynikać z historycznej marży z 2025 r. (rozumianej jako procentowy udział zysku ze sprzedaży paliw ciekłych w przychodach z tej sprzedaży), powiększonej o 20 proc., przy czym nie może być niższa niż 2 proc.

Pakiet "Ceny Paliwa Niżej" za ok. 5,2 mld zł i alternatywa prezydenta

Wpływy z nowego podatku mają posłużyć do sfinansowania rządowego pakietu osłonowego "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Ministerstwo Finansów informowało, że łączny koszt tego programu to około 5,2 mld zł.

Prezydencki projekt idzie w innym kierunku: przewiduje możliwość czasowego ograniczenia marż firm paliwowych przez rząd oraz tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej. Miałoby to być uruchamiane w sytuacji, gdy cena ropy Brent jest o 20 proc. wyższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Eksperci o dwóch podejściach: prosty podatek kontra ingerencja w marże

Tomasz Michalik, partner w kancelarii MDDP, ocenił w rozmowie z PAP, że rządowa ustawa tworzy "mechanizm dość prosty", co – jak podkreślał – w realiach skomplikowanych obowiązków podatkowych jest istotną zaletą. Zwracał jednocześnie uwagę, że propozycja prezydencka, regulując wysokość marży, stanowi znacznie poważniejszą ingerencję w swobodę działalności przedsiębiorców.

Z kolei ekspert rynku paliw Dawid Czopek oceniał, że dla importerów paliw taki mechanizm mógłby oznaczać stratę przekraczającą 1 zł na każdym litrze. W jego opinii firmy nie będą chciały ponosić takiej straty, co w praktyce mogłoby doprowadzić do braków paliw na stacjach.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ