W nowych samochodach coraz częściej montuje się mikrofony oraz kamery obserwujące zarówno wnętrze, jak i otoczenie pojazdu. Z punktu widzenia możliwości technicznych oznacza to, że po przejęciu takich systemów przez niepowołane osoby mogłyby one posłużyć do zdalnego rejestrowania dźwięku lub obrazu, a w praktyce – do podsłuchiwania rozmów i nagrywania tego, co dzieje się w aucie.
W reakcji na te ryzyka AIVD rekomenduje, by nie prowadzić poufnych rozmów w samochodzie ani tuż obok niego. Służby podkreślają też, że szczególną ostrożność warto zachować podczas dojazdów do wrażliwych lokalizacji, gdzie rejestrowanie obrazu przez pokładowe kamery może zwiększać skalę potencjalnych zagrożeń.
WIDEOTikTok, ugoda sądowa, 100 milionów kary i twardy limit 2 godzin dziennie dla dzieci
Telefon w aucie to kolejne źródło informacji
Dodatkowym problemem bywa smartfon, który łączy się z samochodem przez Bluetooth, Wi‑Fi, kabel USB albo ładowanie bezprzewodowe. System infotainment potrafi zapisywać różne informacje związane z urządzeniem i użytkownikiem, w tym identyfikatory telefonu, kontakty, wiadomości, dane nawigacyjne czy historię odwiedzanych miejsc.
Specjaliści wskazują więc na kilka praktyk ograniczających ryzyko: wyłączenie automatycznego łączenia z sieciami bezprzewodowymi, rezygnację z ładowania indukcyjnego oraz stosowanie tzw. datablockerów przy podłączaniu telefonu przez USB. Wśród zaleceń pojawia się także unikanie wpisywania dokładnego adresu domu do fabrycznej nawigacji.
Śledzenie tras i położenia auta: telematyka i GPS
Auta wyposażone w moduły telematyczne, GPS oraz rozwiązania typu track and trace mogą rejestrować przejazdy i na tej podstawie określać bieżącą lub wcześniejszą lokalizację pojazdu. Tego rodzaju dane mogą trafiać do producentów samochodów, a także do innych podmiotów korzystających z infrastruktury telematycznej.
Wymiana informacji może zachodzić również podczas używania publicznych stacji ładowania samochodów elektrycznych. AIVD zaznacza, że nie da się wyeliminować wszystkich zagrożeń w pełni, dlatego kluczowe ma być podejście sytuacyjne – czyli ocena ryzyka w zależności od celu wyjazdu i okoliczności podróży.
Dla kogo ostrzeżenia AIVD są szczególnie ważne?
Zbieranie danych dotyczy w praktyce większości użytkowników nowoczesnych samochodów, jednak największe znaczenie ma w przypadku osób mających kontakt z informacjami wrażliwymi. W tej grupie wymienia się m.in. polityków, osoby na kluczowych stanowiskach w firmach i administracji oraz osoby posiadające dostęp do informacji niejawnych.
Komunikat AIVD pokazuje też szerszą zmianę: samochód coraz rzadziej jest wyłącznie środkiem transportu, a coraz częściej internetowym komputerem na kołach. Kamery, mikrofony, GPS i liczne czujniki zwiększają funkcjonalność auta, ale jednocześnie sprawiają, że pojazd staje się kolejnym źródłem rozbudowanych danych o swoich użytkownikach.