Odbieranie praw jazdy. "Starostowie muszą wysłuchać kierowców"

Odbieranie praw jazdy. "Starostowie muszą wysłuchać kierowców"29.12.2022 14:11
Odbieranie praw jazdy. "Starostowie muszą wysłuchać kierowców"
Odbieranie praw jazdy. "Starostowie muszą wysłuchać kierowców"
Źródło zdjęć: © Policja | Lubuska Policja

- Nie będzie zmiany przepisów w związku głośnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego ws. zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie prędkości - przekazał Marcin Warchoł. Zdaniem wiceministra sprawiedliwości, to starostowie muszą dostosować się do zaleceń TK.

Niedawno Trybunał Konstytucyjny zabrał głos ws. zabierania kierowcy prawa jazdy w sytuacji, gdy przekroczy on dozwoloną prędkość o 50 km/h w terenie zabudowanym. Organ uznał, że o ile same przepisy są właściwe, o tyle procedura zatrzymywania prawa jazdy przez starostę jest sprzeczna z ustawą zasadniczą.

Odbieranie praw jazdy. "Starostowie muszą wysłuchać kierowców"

PAP zapytała wiceministra Marcina Warchoła, czy w związku z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, resort sprawiedliwości zamierza zmienić przepisy i dostosować je do wyroku TK. - Nie będzie w tej sprawie zmiany przepisów - powiedział przedstawiciel ministerstwa sprawiedliwości.

- Nie musimy nic zmieniać, ponieważ Trybunał nie oczekuje zmiany prawa. TK oczekuje od starostów, aby zmienili praktykę. Oznacza to, że starostowie przed wydaniem decyzji będą musieli odbierać stanowisko w sprawie zdarzenia od kierującego pojazdem i od policji - dodał Warchoł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lubin. Samochód potrącił pieszych na pasach

Podkreślmy, że Trybunał Konstytucyjny uznał, że starostowie do tej pory zabierali prawa jazdy kierowcom wyłącznie po otrzymaniu stosownej informacji z policji. Nie gwarantowało to stronie poszkodowanej odpowiedniej procedury, w trakcie której kierowca mógłby podważyć np. wskazania fotoradaru czy wideorejestratora. TK wskazał na to w tzw. wyroku interpretacyjnym.

- Tym samym nakłada to na starostów obowiązek wysłuchania kierowców i ewentualnego dopytania policji w razie jakichkolwiek wątpliwości - wyjaśnił wiceminister sprawiedliwości.

W uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Piotr Pszczółkowski wskazał, że starosta nie dokonuje samodzielnie ustaleń faktycznych co do rzeczywistego przebiegu zdarzenia. - Jest związany treścią informacji organu kontroli ruchu drogowego. Treść informacji sporządzonej przez funkcjonariusza policji lub innej uprawnionej służby korzysta ze swoistego domniemania prawdziwości, które nie może być przez stronę podważone w toku postępowania administracyjnego w sprawie zatrzymania prawa jazdy - mówił sędzia.

"Strona nie ma zatem gwarancji rozstrzygnięcia jej sprawy administracyjnej zgodnie ze standardami sprawiedliwej i rzetelnej procedury" - stwierdził organ konstytucyjny.

Źródło artykułu:PAP
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)