O nowej Škodzie Superb i Škodzie Kodiaq po raz pierwszy usłyszeliśmy w kwietniu tego roku i od tamtej pory regularnie byliśmy karmieni nowymi informacjami dotyczącymi tych dwóch modeli. A to testy na dalekiej Północy, a to ukazanie wnętrza, co obiło się dość szerokim echem, a to ukazanie sylwetki Superba. Czeski producent zdecydowanie sprawił, że o premierach swoich nowych modeli zaczęło mówić się naprawdę wiele.
Wydaje się, że ta dość długa droga do ukazania światu nowych aut od Škody, podczas której zdradzano co chwilę coraz więcej szczegółów, powoli dobiega już końca. Czesi ogłosili bowiem właśnie zakończenie testów obu modeli. Sprawdziany, przed którymi stały nowy Superb i Kodiaq, były naprawdę rygorystyczne.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Skoda Kodiaq - walentynki z niespodzianką
Czesi mówią na przykład o znanych już wcześniej testach na kole podbiegunowym w temperaturach nawet -30 stopni Celsjusza. Z drugiej strony auta zabrano do Arizony, gdzie na pustyni musiały mierzyć się z drugą skrajnością, czyli temperaturami rzędu nawet 50 stopni Celsjusza. Co jeszcze? Chociażby holowanie przyczep po wysokoalpejskiej, stromej drodze Grossglockner, a także wizyty w Afryce czy Hiszpanii.
Superb i Kodiaq jeszcze przed premierą zdołały więc zjechać cały świat, a już za niedługo będą mogły trafić do klientów. Oficjalna premiera obu modeli będzie miała miejsce jeszcze jesienią 2023 r. W salonach odmienione Škoda Superb i Škoda Kodiaq pojawią się zaś na początku 2024 r.