Nowe przepisy nie dały kierowcom do myślenia. Policja podsumowała pierwszy miesiąc

Od 29 stycznia obowiązują zaostrzone przepisy – w tym regulacje dotyczące karania osób łamiących sądowe zakazy prowadzenia. Niestety, z danych policji wynika, że nowe prawo nie dało takim kierowcom wiele do myślenia. Poprawa jest marginalna.

Kontrola kierowcyKontrola kierowcy
Źródło zdjęć: © materiały prasowe
Tomasz Budzik

Jeśli miałbym wskazać główne plagi na polskich drogach, to byłoby to nagminne ignorowanie limitów prędkości oraz łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Drugi z tych problemów dostrzegł niedawno rząd i zaostrzono przepisy dotyczące takich osób. Od 29 stycznia kierowca przyłapany na łamaniu sądowego zakazu prowadzenia i będący pod wpływem alkoholu lub w stanie nietrzeźwości obowiązkowo otrzymuje dożywotni zakaz prowadzenia. W takich wypadkach tylko wyjątkowo można też zawiesić karę więzienia. Dodatkowo sąd może orzec przepadek prowadzonego pojazdu.

Zaostrzone przepisy są egzekwowane, ale póki co nie przyniosły zdecydowanej poprawy na drogach. Jak informuje Komenda Główna Policji, w lutym 2026 r. – pierwszym pełnym miesiącu obowiązywania nowych przepisów – mundurowi zatrzymali 1127 osób, które złamały sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Dla porównania w całym 2025 r. takich przypadków było 16 724. Oznacza to, że w miesiącu zatrzymywano 1393 osoby łamiące sądowy zakaz prowadzenia.

Rezultat zanotowany w lutym 2026 r. jest nieco korzystniejszy, ale po zaostrzeniu przepisów można byłoby spodziewać się bardziej spektakularnych skutków. Na te czekają wszyscy, ponieważ osoby łamiące zakazy prowadzenia często zatrzymywane są na prowadzeniu pod wpływem alkoholu. Jak wygląda praktyka? Policja co rusz publikuje informacje o zatrzymaniu kolejnych kierowców łamiących sądowe zakazy prowadzenia. Część z nich jest osądzana w trybie ekspresowym. W efekcie takie osoby zza kierownicy trafiają do aresztu, a gdy wytrzeźwieją, są doprowadzane na rozprawę.

Pierwszy przypadek trybu ekspresowego odnotowano 12 lutego. 39-letnia kobieta złamała dożywotni zakaz prowadzenia. W ciągu doby od zatrzymania usłyszała wyrok roku bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a ponadto musi zapłacić 27 tys. zł. Podobne doniesienia policji znaleźć można niemal codziennie.

W piątek 13 marca rzeszowscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego 48-latka. O tym, że pijany mężczyzna wsiada za kierownicę samochodu, mundurowych poinformował klient pobliskiego sklepu. Kierowca miał w organizmie 3,2 prom. alkoholu, a na koncie trzy dożywotnie zakazy prowadzenia. W niedzielę, gdy wytrzeźwiał, 48-latek został doprowadzony do sądu i usłyszał wyrok 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponadto przepadkowi uległ prowadzony przez niego samochód, a dodatkowo mężczyzna musi zapłacić 15 tys. zł.

12 marca w Nysie dzielnicowi zauważyli za kierownicą Opla mężczyznę, o którym wiedzieli, że obowiązuje go zakaz prowadzenia. Postanowili go zatrzymać, ten jednak zaczął uciekać. Pościg nie trwał długo, a mężczyzna dodatkowo miał w organizmie ponad 1,5 prom. alkoholu. Sprawa została poprowadzona w trybie przyspieszonym, a 33-latek usłyszał wyrok 2 lat więzienia i dodatkowo będzie musiał zapłacić 35 tys. zł.

2 marca w Bydgoszczy doszło do kolizji. Jak się okazało, 54-letni kierowca nieprawidłowo wykonał manewr skrętu, ponieważ był pijany. Miał w organizmie ponad 2 prom. alkoholu. Nie był to pierwszy raz, bo mężczyzna już czterokrotnie był karany za jazdę w stanie nietrzeźwości, a ponadto obowiązywał go zakaz prowadzenia. 54-latek trafił przed oblicze sądu i usłyszał wyrok 2 lat bezwzględnego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia, a także kary pieniężne na łączną kwotę 15 tys. zł.

Na marginesie warto wspomnieć, że w każdej z takich spraw za szkody z własnej kieszeni odpowiedzą kierujący. Ubezpieczyciel nie musi przecież pokrywać szkód, jeśli kierowca był nietrzeźwy, nie miał uprawnień do kierowania lub obowiązywał go zakaz prowadzenia. W takiej sytuacji odszkodowanie wypłacane jest poszkodowanym, a wobec sprawcy stosuje się regres.

Wygląda na to, że choć nowe prawo działa, to osoby, z myślą o których je zaostrzono, wciąż nie wierzą w jego skuteczność. Jeśli będzie tak dalej, zauważalnie wzrośnie liczba osadzonych, ale jednocześnie spadnie liczba osób jeżdżących mimo zakazów i prowadzących pod wpływem alkoholu. Z korzyścią dla innych uczestników ruchu.

Wybrane dla Ciebie
Nie będzie więcej dopłat w programie "NaszEauto". Kłopoty na rynku elektryków
Nie będzie więcej dopłat w programie "NaszEauto". Kłopoty na rynku elektryków
Wiemy, gdzie pojawi się samochód Google w 2026 roku
Wiemy, gdzie pojawi się samochód Google w 2026 roku
Chińczycy będą produkować w Hiszpanii. Podali datę
Chińczycy będą produkować w Hiszpanii. Podali datę
Renault wprowadzi humanoidalne roboty w fabrykach. Pozwolą sporo zaoszczędzić
Renault wprowadzi humanoidalne roboty w fabrykach. Pozwolą sporo zaoszczędzić
Pijany ukradł auto z warsztatu. Utknął na plaży
Pijany ukradł auto z warsztatu. Utknął na plaży
Dziwny samochód jeździ po Polsce. To nie jest auto Google
Dziwny samochód jeździ po Polsce. To nie jest auto Google
Rosjanie zalegalizują auta kradzione w Polsce. Złodzieje się cieszą
Rosjanie zalegalizują auta kradzione w Polsce. Złodzieje się cieszą
A4 szersza o jeden pas. Znamy wstępne założenia
A4 szersza o jeden pas. Znamy wstępne założenia
Nie wiedział, że obok stoi policja. Tego radiowozu się nie spodziewał
Nie wiedział, że obok stoi policja. Tego radiowozu się nie spodziewał
Ferrari wchodzi w medycynę. Nowe centrum posłuży społeczności i pracownikom
Ferrari wchodzi w medycynę. Nowe centrum posłuży społeczności i pracownikom
Policja znalazła dwa kradzione auta. Obydwa były zalegalizowane w Polsce
Policja znalazła dwa kradzione auta. Obydwa były zalegalizowane w Polsce
BMW twierdzi, że przed 2030 rokiem będzie sprzedawać tyle samo elektryków co spaliniaków
BMW twierdzi, że przed 2030 rokiem będzie sprzedawać tyle samo elektryków co spaliniaków
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥