W czwartek, 25 sierpnia, Kalifornijska Rada ds. Zasobów Powietrznych (CARB) przyjęła nowe przepisy pozwalające na wycofanie z rynku samochodów zasilanych paliwami kopalnymi. Zgodnie z planem, od 2035 roku, w stanie obowiązywać ma zakaz sprzedaży takich pojazdów.
Podobne plany mają również władze innych stanów. Przykładem może być chociażby Waszyngton, którego gubernator, Jay Inslee, właśnie ogłosił odważne plany.
"To kamień milowy w walce o klimat. Waszyngton ustanowił prawny cel, zgodnie z którym wszystkie samochody sprzedawane po 2030 roku będą bezemisyjne. Jesteśmy gotowi do przyjęcia przepisów do końca tego roku" - wyjaśnia na Twitterze Inslee.
Głosy poparcia dla kalifornijskich przepisów i obietnice zastosowania podobnych rozwiązań płyną również ze stanów: Massachusetts, Kolorado, Connecticut, Delaware, Maine, Maryland, New Jersey, Nowy Meksyk, Nowy Jork, Nevada, Oregon, Pensylwania, Rhode Island, Wirginia i Wermont.
Choć odzew jest spory, nie wszyscy przedstawiciele władz są nastawieni do nowych przepisów tak entuzjastycznie. Jednym z największych przeciwników zakazu jest republikanin Andy Harris, który twierdzi, że to rynek powinien decydować o tym, w jaki sposób przejdziemy transformację.
Harris cytowany przez Fox Business dodaje, że przymusowe odejście od silników spalinowych będzie szkodliwe zarówno dla producentów samochodów, jak i klientów.