Nawet 96 tys. zł kary. Kierowcy zapominają, ale jest sposób na uniknięcie grzywny

Kupując samochód od osoby prywatnej, trzeba w ciągu 14 dni złożyć deklarację PCC-3 i zapłacić 2 proc. podatku od wartości z umowy. Spóźnienie może oznaczać wysoką karę finansową. Istnieje jednak sposób, by zminimalizować konsekwencje i uniknąć grzywny nawet w razie spóźnienia.

Umowa sprzedaży samochoduUmowa sprzedaży samochodu
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński

Zakup auta na rynku wtórnym wiąże się nie tylko z podpisaniem umowy i wizytą w wydziale komunikacji. Nabywca ma obowiązek w ciągu 14 dni złożyć deklarację PCC-3 oraz opłacić podatek w wysokości 2 proc. ceny wskazanej w umowie. Termin ten jest krótszy i bardziej rygorystyczny niż czas przewidziany na zarejestrowanie pojazdu na siebie.

Za niedopełnienie obowiązku grozi dotkliwa kara finansowa. Grzywna może wynieść od jednej dziesiątej minimalnego wynagrodzenia aż do jego 20-krotności. W praktyce oznacza to kwoty od 481 zł do nawet 96 120 zł. Co istotne, minimalna sankcja bywa wyższa niż sam należny podatek.

Jak liczyć 14 dni na złożenie PCC-3?

14-dniowy termin liczy się od dnia następującego po zakupie pojazdu. Obejmuje kolejne dni kalendarzowe, bez wyłączania weekendów i świąt. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy ostatni dzień przypada w sobotę, niedzielę lub dzień ustawowo wolny od pracy. Wtedy termin przesuwa się na pierwszy dzień roboczy.

W praktyce zakup auta w sobotę lub niedzielę może wydłużyć czas na złożenie deklaracji odpowiednio do 16 lub 15 dni. Dzieje się tak dlatego, że czternasty dzień wypada w weekend, a więc ostateczny termin przypada dopiero w poniedziałek.

Co zrobić, gdy termin już minął?

Jeżeli podatnik zapomniał o obowiązku, nie powinien zwlekać. Najlepszym rozwiązaniem jest jak najszybsza wizyta w urzędzie skarbowym i złożenie wypełnionej deklaracji wraz z tzw. czynnym żalem skierowanym do naczelnika urzędu.

Czynny żal to zawiadomienie o popełnieniu czynu zabronionego, przewidziane w art. 16 § 1 Kodeksu karnego skarbowego. Z przepisów wynika, że sprawca przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego nie podlega karze, jeśli po popełnieniu czynu sam zawiadomi organ powołany do ścigania i ujawni istotne okoliczności, w tym ewentualne osoby współdziałające.

W praktyce oznacza to przyznanie się do niedopełnienia obowiązku zanim urząd rozpocznie postępowanie w tej sprawie. W piśmie należy wskazać, jaki obowiązek nie został wykonany oraz wyjaśnić przyczyny opóźnienia. Nie istnieje urzędowy formularz czynnego żalu, jednak w internecie można znaleźć przykładowe wzory. Zasadniczo urzędy akceptują takie zawiadomienia i odstępują od wymierzenia kary, pod warunkiem że podatnik ureguluje zaległy podatek.

Kiedy czynny żal nie zadziała?

Skuteczność czynnego żalu zależy od momentu jego złożenia. Musi on trafić do urzędu zanim naczelnik sam udokumentuje wykroczenie lub przestępstwo oraz zanim organy ścigania podejmą czynności zmierzające do jego wykrycia.

Warto pamiętać, że w przypadku uznania czynnego żalu urząd nie wydaje odrębnej informacji dla podatnika. Sprawa kończy się po prostu odstąpieniem od nałożenia kary. Jeżeli jednak zawiadomienie nie zostanie uwzględnione, wszczynane jest postępowanie, które może zakończyć się wymierzeniem grzywny.

Czynnego żalu nie można złożyć, jeżeli:

  • podatnik został już wezwany w związku z popełnionym czynem, a organy udokumentowały przestępstwo lub wykroczenie skarbowe albo prowadzą postępowanie kontrolne,
  • sprawca zorganizował grupę lub związek mający na celu popełnienie przestępstwa skarbowego,
  • nakłaniał inną osobę do popełnienia przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego.

W przypadku zwykłego przeoczenia najważniejsze jest szybkie działanie. Im wcześniej podatnik złoży deklarację i poinformuje urząd o błędzie, tym większa szansa, że uniknie dotkliwej kary finansowej.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE