Historia tego bez wątpienia najwspanialszego super-, o ile nie hiper samochodu na świecie, rozpoczęła się w 1988 roku, kiedy to genialny konstruktor Gordon Murray wraz z projektantem Peterem Stevensem przedstawili projekt stworzenia ulicznego bolidu ówczesnemu szefowi McLarena, Ronowi Denisowi. Efekt prac motoryzacyjnych bogów tamtego okresu został pokazany cztery lata później w Monako.
McLaren F1 wszedł do produkcji w 1994 roku i w tamtych czasach był niewiarygodnym osiągnięciem dla całego przemysłu motoryzacyjnego. Sama karoseria auta, dzięki zastosowaniu włókna węglowego oraz kevlaru, w całości ważyła zaledwie 100 kilogramów. Gordon Murray rezygnował ze wszystkiego co zbędne - nie ma wspomagania kierownicy, nie ma ABSu czy kontroli trakcji. Z "luksusów" jest jedynie klimatyzacja i zestaw audio od Kenwooda - swoją drogą było to wówczas najlżejsze car audio na świecie, gdyż w całości ważyło 4.5 kg.
Za plecami kierowcy, który siedział pośrodku kabiny mając z obu boków swoich pasażerów, pracowała jednostka V12 produkcji BMW o pojemności 6.1-litra, która w przypadku standardowej wersji produkowała 636 koni mechanicznych. To wystarczyło żeby ważący nieco ponad 1100 kg pojazd rozpędzał się od 0 do 160 km/h w 6.3-sekundy i osiągał prędkość maksymalną 388 kilometrów na godzinę.
O McLarenie F1 można by opowiadać godzinami, warto jeszcze wspomnieć, że pokrywa silnika od strony wewnętrznej obłożona jest folią wykonaną z czystego złota, które zapewniało lepsze odprowadzanie ciepła - to chyba najlepiej pokazuje jak gigantycznym przedsięwzięciem było stworzenie McLarena F1.
Według brytyjskiego Autocara, w 2012 roku na rynek trafi następca legendarnego F1, który nazwany jest P12, i tak brzmi lepiej od MP4-12C. Auto miałoby konkurować z topowymi modelami Ferrari i Lamborghini, nie wiem czy chodzi tu o Enzo, czy tylko o 458 Italię. Centralnie umieszczony silnik V8 o pojemności 6.0-litra miałby rozpędzać to cudo do prędkości około 385 kilometrów na godzinę - jeżeli to prawda, Włosi nie będą mogli się pozbierać aż do premiery następcy Enzo.
Podobno rozmieszczenie siedzisk ma być identyczne jak w przypadku F1, czyli kierowca na środku, dwójka pasażerów po bokach. Ja jednak mam pewne wątpliwości. Czy to możliwe żeby McLaren w tajemnicy pracował nad tak "głośnym" modelem? Czy zdążą zrobić go do 2012 roku?
Źródło: WCF