Volkswagen Golf GTI Edition 50 © Materiały prasowe | Volkswagen AG

Najlepszy Golf w historii? Wersja GTI Edition 50 kusi nie tylko ceną

Aleksander Ruciński

50 lat w motoryzacji to cała epoka. Podczas gdy inne sportowe kompakty pojawiały się i znikały, Golf zawsze był punktem odniesienia. Jest nim również dziś – pół wieku po debiucie pierwszego GTI.

Konkurencja w segmencie szybkich hatchbacków w ostatnich latach mocno się skurczyła. Nie sprawiło to jednak, że Volkswagen spoczął na laurach. Niemcy rzucili wyzwanie samym sobie i uczynili Golfa GTI jeszcze lepszym samochodem. Obecna, 8. już generacja kultowego hot hatcha doczekała się limitowanej serii Edition 50. Po czym ją poznacie?

Na pierwszy rzut oka trudno mówić o stylistycznym przewrocie. To wciąż Golf GTI z charakterystycznymi czerwonymi akcentami, sportowymi zderzakami i detalami, które fani modelu rozpoznają bez zastanowienia. W jubileuszowej odmianie pojawiły się jednak nowe, 19-calowe felgi, subtelne oznaczenia "Edition 50", czarne wstawki nadwozia i specjalne lakiery do wyboru: czerwony "Tornado" i zielony "Dark Moss".

W kabinie natomiast znajdziemy nakładki progowe z napisem GTI | 50 . Są też dekoracyjne przeszycia, kierownica pokryta mikrofibrą, czerwone pasy bezpieczeństwa czy stalowe pedały. Oczywiście wszystko to przyozdobione oznaczeniami edycji specjalnej.

Najważniejsze kryje się jednak pod maską. Dwulitrowy silnik TSI rozwija aż 325 KM, co czyni Edition 50 najmocniejszym seryjnym Golfem GTI w historii. To aż o 60 KM więcej niż w standardowym GTI. Moc trafia wyłącznie na przednie koła za pośrednictwem 7-biegowej przekładni DSG. Brzmi jak przepis na walkę z trakcją? Nic bardziej mylnego. Elektronika i mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu skutecznie pomagają wykorzystać potencjał auta, a kierowca może skupić się na tym, co najważniejsze – prowadzeniu.

Osiągi zdecydowanie robią wrażenie, ale auto jest szybkie nie tylko na prostych. Potwierdzeniem jego możliwości jest rekord Nürburgringu - jubileuszowy Golf pokonał legendarną północną pętlę szybciej niż jakikolwiek inny seryjny samochód z przednim napędem. Taki wynik nie bierze się z przypadku. To efekt wielu drobnych zmian w zawieszeniu, układzie kierowniczym i oprogramowaniu, które razem tworzą wyjątkowo spójną całość.

Teraz ten kultowy hatchback, od którego trudno się oderwać, jest dostępny w świetnej ofercie, z rabatem do 17 tys. zł i ratą leasingu już od 1317 zł netto miesięcznie.

Płatna współpraca z Volkswagen
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Autokult