Jak przekazała mazowiecka policja, grupa Speed w Zbuczynie zatrzymała do kontroli mercedesa. Kierowca nie zastosował się do obowiązujących przepisów i dopuszczalną w terenie zabudowanym prędkość przekroczył aż o 51 km/h.
Gdy funkcjonariuszom udało się go zatrzymać, usłyszeli ciekawe tłumaczenie. 47-letni mężczyzna wyjaśnił, że jechał tak szybko, ponieważ z koła uciekało mu powietrze. Chciał jak najszybciej je dopompować.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
No cóż, zapewne – przy dzisiejszych cenach paliw – chciał zaoszczędzić. Wiadomo przecież, że niskie ciśnienie w oponach skutkuje większymi oporami toczenia, a w konsekwencji większym spalaniem. Dlatego też kierowca pędził w kierunku kompresora...
Policjanci uświadomili mu jednak, że ważniejsze jest bezpieczeństwo na drodze i za jazdę z nadmierną prędkością nie może pozostać bezkarny. Ostatecznie mężczyzna dostał mandat w wysokości 1500 zł, a do tego 13 punktów karnych. Chociaż w sumie, jakby się nad tym zastanowić, nieco zaoszczędzi na paliwie, bo przez najbliższe trzy miesiące nie będzie mógł jeździć samochodem – zatrzymano mu prawo jazdy.