Metoda na walizkę wciąż działa. Tak skradziono samochód w Rybniku

Nagranie pokazało, że dziś łatwiej otworzyć luksusowy samochód niż furtkę na posieję. Trzeba mieć tylko odpowiedni sprzęt.
Nagranie pokazało, że dziś łatwiej otworzyć luksusowy samochód niż furtkę na posieję. Trzeba mieć tylko odpowiedni sprzęt.
Źródło zdjęć: © fot. screen Youtube / kanał Bartosz Kozik
Marcin Łobodziński

06.06.2018 11:46, aktual.: 14.10.2022 14:43

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jak się okazuje, powszechnie znana i stosowana przez złodziei metoda kradzieży samochodu na walizkę wciąż działa. Ostatnio niemal w środku nocy w ten sposób bez większego problemu przestępcy ukradli luksusowego jeepa.

Łupem złodziei w Rybniku padł jeep grand cherokee zaparkowany na posesji przed domem. Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Na nagraniu widać, jak dobrze złodzieje byli przygotowani. Otwarcie auta zajęło im mniej czasu niż otwarcie furtki na posesję.

KRADZIEŻ - JEEP GRAND CHEROKEE - RYBNIK

Na szczęście bardzo szybko udostępniono film w sieci i na portalach społecznościowych, a samochód znalazł się na drugi dzień. Bez żadnej szkody.

Nie jest to przypadek odosobniony i nie dotyczy konkretnie marki Jeep. To tylko jeden z przykładów pokazujących, jak łatwo stracić auto wyposażone w system bezkluczykowy. Najtańszą i najprostszą metodą by się przed tym uchronić, jest włożenie kluczyka do stalowego garnka i przykrycie go. Pierwszą marką, która uporała się z tym problemem jest jak na ironię największy konkurent Jeepa - Land Rover.

Zobacz na poniższym wideo nasz test garnka jako zabezpieczenia kluczyka:

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (7)