Mercedes-Maybach Klasy S także przeszedł lifting. Zachował V12, ale nie wszędzie
Po zwykłej Klasie S przyszedł czas na modernizację flagowej wersji Maybach, która teraz jeszcze bardziej rzuca się w oczy. Fani ostentacyjnego luksusu będą zachwyceni.
Mercedes zmodernizował Klasę S Maybach, wprowadzając zmiany zarówno wizualne, jak i techniczne. Auto oferuje teraz więcej luksusu, jest jeszcze bardziej błyszczące, świecące i krzykliwe.
Najważniejsze nowości to obficie chromowana, większa o 20 proc. osłona chłodnicy, podświetlane loga na słupkach C oraz świecące wstawki w przedniej części nadwozia. Samochód dostępny będzie w ponad 150 kolorach, w tym w dwukolorowych zestawieniach i nowym, morskim odcieniu.
Pod maską S680 wciąż znajdziemy silnik V12 o mocy 621 KM, ale tylko na wybranych rynkach. Na szczęście Polska jest jednym z nich. Będzie też słabsza wersja S580, która teraz dzięki kilku modyfikacjom i systemowi miękkiej hybrydy generuje 530 KM.
Dla tych, którzy chcą jeździć zarówno na benzynie jak i na prądzie, Maybach przygotował odmianę S580e - hybrydę plug-in o łącznej mocy systemowej 577 KM. Auto pokona do 98 km na jednym ładowaniu.
Wnętrze nowego Maybacha to prawdziwy pokaz technologii i luksusu. Trzy ekrany, w tym 14,4-calowy dotykowy oraz dwa 12,3-calowe wyświetlacze, tworzą imponujący kokpit. Tylna część pojazdu zaoferuje dwa 13,1-calowe tablety zdalnie kontrolujące system rozrywkowy i funkcje komfortu. Mercedes twierdzi też, że jeszcze bardziej dopracował wyciszenie kabiny.
Chętni na odświeżoną Klasę S Maybach mogą już składać zamówienia. Ceny startują od 968 394 zł za odmianę S 580. Chętni na V12 muszą natomiast wydać minimum 1 172 907 zł.