McLaren McL 6GT to ukłon w stronę M6GT, czyli pierwszego drogowego projektu, którego Bruce McLaren nie zdążył doprowadzić do seryjnej realizacji. Producent zapowiada, że nowoczesna interpretacja ma podkreślać bardziej mechaniczne podejście do jazdy.
Najważniejszy trzon tej zapowiedzi stanowi układ przeniesienia napędu. McL 6GT został wyposażony w manualną skrzynię biegów przekazującą moc na tylne koła, co czyni go pierwszym McLarenem z takim rozwiązaniem od czasu modelu F1 z 1992 r. To bardzo purystyczne podejście, szczególnie w czasach, gdy w supersamochodach kwestię zmiany przełożeń oddaje się niemal zawsze automatycznym przekładniom w celu poprawy osiągów.
McLaren podkreśla, że McL 6GT ma eksponować "sztukę analogowej jazdy". W praktyce oznacza to nie tylko ręczną zmianę biegów, ale też hydrauliczne wspomaganie kierownicy oraz większy nacisk na fizyczne przełączniki i kontrolki.
Firma nie ujawniła jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących napędów, ale wiadomo, że koncept korzysta z silnika V8. Jednostkę połączono z lekkim monokokiem z włókna węglowego, a z tego samego materiału wykonano również elementy nadwozia.
Wygląd McL 6GT mocno nawiązuje do M6GT. Niska i szeroka sylwetka łączy się z dużymi reflektorami oraz linią nadwozia płynnie przechodzącą w tylną część. Wśród detali McLaren wymienia także nową interpretację charakterystycznych tylnych świateł, wkomponowaną w element nazwany "Racing Loop".
Pojawiają się też inne historyczne odwołania: numer rejestracyjny pierwszego M6GT, którym jeździł sam Bruce w formie napisu na tylnym zderzaku, podpis McLarena w komorze silnika oraz wczesne logo "Speedy Kiwi" wygrawerowane na korku wlewu paliwa.
McL 6GT pozostaje na razie konceptem, ale McLaren zapowiada, że wersja produkcyjna ma pojawić się w 2028 r. i zostać pozycjonowana powyżej obecnej gamy sportowych modeli i supersamochodów marki. Cena nie została podana, jednak w kuluarach mówi się o kwocie powyżej 1 mln USD.