Elegancko ubrany pan przy jeszcze bardziej eleganckim samochodzie, otwiera maskę, krawędzią kładzie monetę na silniku, a następnie go uruchamia. Moneta oczywiście ani drgnie. W ten sposób wielu producentów reklamowało wysoką kulturę pracy swoich jednostek oraz aksamitność jazdy. Lexus w 1989 roku podszedł do sprawy nieco inaczej.
Japończycy ustawili swój flagowy model na rolce znanej z hamowni, a następnie zbudowali na masce piramidę z kieliszków do szampana. Kierowca wsiada, odpala silnik i osiąga prędkość blisko 240 km/h. Podczas próby kieliszki oczywiście pozostają na swoim miejscu, nie zamieniając się w piaskownicę ze szkła.
Ponieważ w zeszłym roku marka obchodziła 30-lecie, postanowiono poddać tej samej próbie obecnie produkowaną generację LS-a. W 1989 roku model dysponował 4-litrowym V8, dziś pod maską flagowego Lexusa LS500 pracuje podwójnie doładowana, 3,5-litrowa V6-ka o mocy 415 KM.
Lexus LS 400 Commercial
Obok Lexusa, rolę główną odgrywa szef Toyoty – Akio Toyoda, który swoją grą aktorską rozluźnia atmosferę. Próba z wypełnionymi szampanem kieliszkami oczywiście przebiega bez komplikacji, choć brak pełnego kadru zawierającego kręcące się koła i utrzymującą się piramidę pozostawiają wątpliwości, czy aby faktycznie wszystko się udało. W ten sam sposób nakręcono jednak reklamę 30 lat temu – i teraz idealnie nawiązano do pierwowzoru.