Co prawda Lamborghini nie podało jeszcze nazwy nowego modelu, ale już znamy część jego danych technicznych. Producent podzielił się nimi podczas finałów serii Super Trofeo w Jerez de la Frontera.
Auto ma być napędzane przez wolnossące, 6,5-litrowe V12, z którego inżynierowie wykrzesali monstrualne 830 KM. Z jednostką będzie współpracować będzie 6 biegowa, sekwencyjna przekładnia Xtrac. Z kolei innowacyjny, samoblokujący się mechanizm różnicowy umożliwi kierowcy regulację napięcia wstępnego, aby jak najlepiej dostosować samochód do toru i nawierzchni.
Nadwozie będzie składać się z aluminiowej przedniej ramy połączonej z monokokiem z włókna węglowego. Za kabiną kierowcy znajdzie się stalowa klatka z silnikiem. Całość ma zapewnić konstrukcji niebywałą sztywność na skręcanie i zginanie.
A jak będzie wyglądać nowy hipersamochód Lamborghini? To jest ciągle owiane tajemnicą, choć rąbka tajemnicy uchyla zapowiedź w formie wideo.
THE PUREST TRACK EXPERIENCE
Widzimy dużo elementów aerodynamicznych, w tym wlot dachowy, duży spojler (wszystko z włókna węglowego), maskę z wlotami powietrza, a także felgi z centralną śrubą mocującą oraz liczbę 63, która ma symbolizować rok powstania marki. Model prezentowany jest w półmroku, przez co mamy niedosyt i chcemy zobaczyć więcej.
Producent zapowiada że samochód będzie limitowany. Do ilu sztuk? Tego już niestety nie zdradził, podobnie jak jego ceny. Jednak znając realia, Lamborghini nie będzie miało problemu z szybką sprzedażą swojego dzieła.