Za bazę posłużyła Insignia sprzed faceliftingu. Tuner wyposażył auto w spliter, nowe progi oraz atrapę dyfuzora. Na klapie bagażnika pojawił się duży spojler. Do kompletu Irmscher dodał 20-calowe felgi ze stopu aluminium.
Pod maską Opla Insigni is3 hula 370 KM. Taki zapas mocy powinien pozwolić zejść z przyspieszeniem do 100 km/h poniżej 5,8 s.
Niestety, rasowy pakiet chociaż wygląda na gotowy do wprowadzenia do produkcji, nie trafi w ręce miłośników dużego Opla. Koncepcyjny is3 będzie służył wyłącznie rozwojowi nowych akcesoriów dla Insigni.