Kanadyjska policja znalazła sposób na walkę z ulicznymi wyścigami. Ci, którzy zostaną przyłapani i schwytani pozbędą się swoich samochodów. Żeby było jeszcze ciekawiej ich auto wcale nie trafi na policyjny parking i na części, nie nie. Zostanie po prostu zniszczone.
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem ten film pomyślałem - marnotrawstwo. W tych pojazdach jest przecież na pewno doinwestowany silnik, felgi, radia itp. Kanadyjczycy nie mają jednak litości.
Najpierw wyrywają serce, aby potem upakować zwłoki do wielkości przypominającej nieco większy stolik na kawę. Chociaż ich właściciele woleliby zapić smutki czymś innym.
Zwróćcie uwagę na to, z jaką gracją operator steruje ogromną łapą. Delikatnie wyjmuje chłodnicę, aby potem bez najmniejszych problemów wyrwać silnik.